środa, 30 czerwca 2010

"Rubinowe czółenka" Joanne Harris




Warto było przeczytać chociażby dla cytatu: "Nazwij to podejsciem do życia. Nazwij to charyzmą, chucpą, tupetem lub urokiem. Wszystko sprowadza sie do tego,zeby stanąć prosto, spojrzeć ludziom prosto w oczy, błysnąć zabójczym usmiechem i powiedzieć:" Spierdalajcie. Jestem boska".

Recenzja tutaj: http://www.granice.pl/recenzja,Rubinowe_czolenka,941
a w kolejce czeka kolejna tej samej autorki...

Kin dnia

Fala WICHRU


2010.07.01


KIN 84 - Żółte Rytmiczne Ziarno

Dziś budzę w sobie przyjazne uczucia do ludzi oraz przełamuję lody i zatory w komunikacji z otoczeniem. Redukuję błędne wyobrażenia i uwalniam się od kompleksów. Ja też mam prawo do szczęścia, ale na szczęście trzeba zapracować. Jak mam uwolnić się od biedy i pecha, jeśli nic nie robię? Dziś ani razu nie powiem: Nie dam rady! Nie mogę! Nie potrafię! To ja jestem kowalem własnego losu.

Minimalizm

O minimalizmie życia


Minimalizm nie jest jakąś wielką filozofią życiową, jego celem jest uczynienie życia prostszym, spokojniejszym, wolniejszym, radośniejszym. Jest to przemeblowanie takiego zagraconego, brudnego, poniszczonego pokoju spraw, obowiązków, problemów do takiego opisanego w pierwszym paragrafie. Czy warto? Myślę, że na pewno i różnicę można będzie zobaczyć prawie od razu, natychmiastowo. Jednak jak wszystko co dobre w życiu nie przyjdzie to łatwo, będzie wymagało wielu wyrzeczeń i poświęceń.



Jak uczynić życie bardziej minimalistycznym?

• Uporządkuj swój fizyczny bałagan. Po prostu posprzątaj, wyrzuć niepotrzebne rzeczy, ogranicz się do tego co na prawdę używasz często i co jest niezbędne dla Ciebie i Twojego funkcjonowania. Żyjąc w czystym i schludnym miejscu będziesz mógł lepiej wykonywać swoje obowiązki, a także będzie Cię to odpowiednio nastrajało.
• Wykonuj zawsze jedną czynność na raz. Człowiek nie jest stworzony do wykonywania wielu rzeczy w tej samej chwili (choć jest to możliwe kiedy podświadomość zajmuje się jedną z nich). Gdy jesz, tylko jedz, gdy słuchasz muzyki, słuchaj tylko muzyki, gdy gotujesz tylko gotuj. Skup się na jednej czynności i wykonuj ją najlepiej jak umiesz.
• Nie narzucaj sobie zbyt wielu zadań do wykonania. Nie jesteś maszyną, która się nie męczy, od której wymaga się 24 godzinnej pracy na najwyższym poziomie. Nie narzucaj sobie żadnych norm, nie porównuj się z innymi, ale oceń realnie co będziesz w stanie zrobić w danym czasie i wykonaj tylko to co sobie zaplanowałeś, nic więcej.
• Analizuj, analizuj i jeszcze raz analizuj wszystko! Analiza, umiejętność spojrzenia na wszystko z boku jest podstawą udoskonalania siebie, dlatego uważaj na czynności, które nic nie wnoszą do Twojego życia, a jedynie uśmiercają Cię, zabierając Ci czas. Telewizja, internet często kompletnie bezproduktywnie, bez żadnego wpływu, nie dając żadnego odpoczynku powodują, że kolejny dzień minął niewiadomo kiedy, że kolejny dzień nie wniósł w nasze życie nic nowego...
• W dzisiejszych czasach wszyscy się spieszą, wszyscy gdzieś pędzą, dają z siebie wszystko, działają na najwyższych obrotach, kombinują tylko jak tu podwyższyć jeszcze swoją sprawność, jak tu zrobić jeszcze więcej rzeczy. Ty wręcz przeciwnie, na przekór wszystkiemu nie spiesz się, bądź wolny, rób mniej, opóźniaj wszystko. Bądź w opozycji do tego wyścigu szczurów, który i tak dąży do nikąd. Celebruj każdą chwilę, rozkoszuj się nią, odrywaj piękno w nawet najprostszych codziennych czynnościach, ciesz się nimi. Staraj się móc zaśpiewać za chłopakami z Paktofoniki: "Chwile ulotne chwytam, Jak sygnał satelita I ta różnica Nie krążę po orbitach Lecz twardo stąpam po chodnikach Chcę żyć aktywnie nim wyciągnę kopyta Jest pewna dewiza którą znam Carpe diem Uznają ją ludzie, z którymi gram O tym wiem Z każdym dniem łapię chwile, Ulotne jak motyle Na stałe Koduję we fragmentach bądź całe Zapamiętałem już ich bez liku Wszystkie mam w sobie Żadnej w pamiętniku "
• Wykonuj zadania do końca, nie zostawiaj niedokończonych rzeczy, spraw, niewypełnionych do końca obietnic. Choć czasem zapał przemija, znajdź w sobie motywację, by je dokończyć. Pamiętaj, że tylko to co jest gotowe liczy się jako zrobione.
• Z drugiej strony jednak, nie popadaj w szaloną furię dokańczania wszystkiego od razu. Zaplanuj sobie wszystko tak, byś nie czuł się przytłoczony ogromem pracy. Niech te malutkie kroczki do celu też dają jakąś Ci satysfakcję.
• Znajdź zawsze, dziennie czas na odpoczynek i wyciszenie. Pamiętaj, że własna kondycja, samopoczucie i efektywność też zależą od tego czy umiemy dobrze odpoczywać czy nie. Jest to szalenie ważne choćby z tej przyczyny, że pokazuje nam, iż oprócz tego nawału prac liczy się w życiu coś jeszcze niż liczne obowiązki.
• Myśl o tym co najbardziej istotne. Podczas kupowania, wybierania nowych rzeczy, gromadzenia jakichś dóbr materialnych nie kieruj się tym, że Ci się w danej chwili podobają, ale tym czy Ci się przydadzą, czy wniosą coś w Twoje życie. Pamiętaj, że jeśli coś nie jest istotne, to można bez tego żyć!
• Ustal granice, rozdziel zadania czasowo. Narzuć sobie, że na przykład przeglądając bezsensownie losowe strony internetowe będziesz robił to tylko 20 minut, a później może pójdziesz z dzieckiem na spacer. Planuj czynności mądrze i trzymaj się ich...zawsze!
• Żyj prosto, oszczędnie, skromnie. Żyj szczęśliwie.


Cytat stąd: http://www.drogirzeki.pl/minimalizm.html

Paktofonika - Chwile ulotne




Paktofonika
Chwile ulotne
Nie ufam nikomu
Kocham tylko tych, co na to zasłużyli
Jeszcze nie szeleszczę kasą
Tak jak klasą z winyli
Więc nie przepuszczę żadnej chwili
Gdyż żyję na kreskę
W każdą chwilkę wbijam szpilkę
Jak pineskę w deskę
Życie jem jak Milkę
Bowiem wiem że jestem lśnieniem
I okamgnieniem
Że będę wspomnieniem
Za pozwoleniem, sprawdź to
Zanim schowasz dzień pod powiekami
Powiedz co z twoimi nie pozałatwianymi sprawami

Czasami wręcz zasysam otoczenie moimi receptorami
Zachwycam się chwilami jak dobrymi produkcjami
Film na siatkówce zdobywa nagrodę Grammy
Za brak porównania z celuloidami
Momentami pomiędzy oddechami
Życie fala mi tsunami
Zalewa doznaniami i bodźcami
Razem z chłopakami chodzimy po mieście
Kilkanaście centymetrów ponad chodnikami
Taktowani przez dwa tysiąc dwieście
Przygniatani problemami
Ciągle na podeście
Z mikrofonami w ciągłym manifeście
Weźcie sprawdźcie to
Bo to widać w każdym geście
Jesteście, więc zauważcie to nareszcie
Odbierzcie dzisiejszy dzień jak podarunek
Cieszcie się i obierzcie na jutro kierunek
Odważcie się, zróbcie ten krok
Podnieście wzrok

Na razie, strzałka, mówił Fokusmok

Łapię chwile ulotne jak ulotka
Ulotne chwile łapię jak fotka

Chwile ulotne chwytam
Jak sygnał satelita
I ta różnica
Nie krążę po orbitach
Lecz twardo stąpam po chodnikach
Chcę żyć aktywnie nim wyciągnę kopyta
Jest pewna dewiza którą znam
Carpe diem
Uznają ją ludzie, z którymi gram
O tym wiem
Z każdym dniem łapię chwile
Ulotne jak motyle
Na stałe
Koduję we fragmentach bądź całe
Zapamiętałem już ich bez liku
Wszystkie mam w sobie
Żadnej w pamiętniku
Zaś w notatniku bądź w kalendarzyku
Notuję zadania i termin wykonania

Zgroza
Gandzia zostawia ślady jak sanek płoza
A pamięć zawodna jak prognoza
To skleroza
Poza tym istnieje sprawnych komórek doza
Chwile przychodzą tam jak koza do woza
Raz łapię chwile
Te słodziutkie choć krótkie
Innym razem te
Bezpowrotne i ulotne
Sprawdź to

Łapię chwile ulotne jak ulotka
Ulotne chwile łapię jak fotka

Życie nasze, składa się z krótkich momentów
Cudownych chwil czy przykrych incydentów
Niczego nie przegapię
Wszystkie je łapię
Korzystam z talentu
Przelewam go na papier
Więc łapię chwile ulotne jak ulotka
Ulotne chwile łapię jak fotka
Dbam, by chwile ulotne jak notka
Nie uleciały jak ulotna plotka
W niepamięć
Każdy gest i każde zdanie
Obrazy przed oczami
Zawieszone jak na ścianie
Te w ramię
To jedno co na pewno zostanie
Reszta przeminie jak znoszone ubranie
Dwadzieścia lat minęło jak jeden dzień
Nie masz co wspominać?
Lepiej swe życie zmień
Póki czas
Nie czeka na nas
Więc zaśpiewaj jeszcze raz
Mamy po dwadzieścia lat
Przed sobą cały świat
Przed sobą cały życia szmat
Więc jestem rad
Z każdego poranka i wieczoru
Dawno już dokonałem wyboru
I jestem dyspozytorem własnych torów
Spełniam się w muzyce hard core'u
I wiem, że wspomnienie nigdy nie zginie
Tak jak wspomnienie o pierwszej dziewczynie
Jak czasy podstawówki
Zbite butelki, ubite lufki
Starte zelówki w podróży
Polowanie na chwile się nie dłuży, się nie nuży

Łapię chwile ulotne jak ulotka
Ulotne chwile łapię jak fotka

Nie myslałam,że spodoba mi sie taka muza...

wtorek, 29 czerwca 2010

Jogowałam wczoraj

Kin dnia

Fala WICHRU


2010.06.30


KIN 83 - Niebieska Wiodąca Noc

Wszystkie ograniczenia i braki rodzą się w mojej świadomości. Dziś zmieniam kierunek myślenia i uzupełniam niedobory. Przestaję bać się tego, co NIEZNANE. Bogactwa nie należy szukać na zewnątrz, lecz w środku. Dopiero wtedy spłynie na mnie dostatek - także materialny.

poniedziałek, 28 czerwca 2010

Bezdroża Azji

http://www.mmsilesia.pl/10869/2010/6/27/festiwal-bezdroza-azji-w-chorzowskim-rosarium-zdjecia?districtChanged=true

jestem na pierwszym planie wsród ćwiczących jogę-)))

kin dnia

Fala WICHRU


2010.06.29



KIN 82 - Biały Samoistny Wiatr

Dziś wynurza się duch uczciwości, który przenika najdrobniejsze sprawy. Dziś nieprawidłowości ujawnią się po to , abym wiedział, co muszę naprawić i jak pokierować swoim życiem. Dziś objawi się walka i opór, zapał i zniechęcenie. Dziś duch zmierzy się z materią. Dziś nie posunę się za daleko, aby potem czegoś nie żałować. Dziś jestem czujny i otwarty na mądrość podszeptu i ciche wskazówki serca.

niedziela, 27 czerwca 2010

Kin dnia

Fala WICHRU


2010.06.28



KIN 81 - Czerwony Elektryczny Smok

Dziś zaufam wewnętrznemu głosowi i pokażę, na co mnie stać. Zdaję się na boskie prowadzenie, bo tylko tak ułatwię sobie życie. Dziś zrobię właściwy użytek z tego, co wiem i co posiadam oraz przestanę komplikować sobie życie wygórowanymi ambicjami.

Fala wichru

Fala Wichru stawia wszystko pod znakiem zapytania i zachęca do dokonania wielu korzystnych zmian w życiu.

KIN 79 – Niebieski Magnetyczny Wicher 26 czerwca

Dziś przystępuję do rozwiązania tego co od dawna czeka na rozwiązanie. Ja sam doprowadziłem do sytuacji w jakiej obecnie jestem i tylko ja mogę ją zmienić. Dziś nie zrażą mnie niepowodzenia. Wiem, ze proces odnowy może przebiegać dość burzliwie. Dziś wszystko stoi pod znakiem zapytania.


KIN 80 – Żółte Biegunowe Słońce 27 czerwca

Dziś boski promień oświeca mojąswiadomosc i pomaga mi bezboleśnie odejść od tego co nie służy mojemu rozwojowi. ŚWIATŁO i CIEŃ są normalnym zjawiskiem w życiu. Świat sprzeczności pomaga mi opowiedzieć się, po której stoję stronie. Dziś ja sam interpretuję Chrystusowy program. Nic nie jest mi narzucone z góry. W życiu zawsze dostaję to, co sam wybiorę.

piątek, 25 czerwca 2010

Crop Circle 22 May 2010 Wilton Windmill, Wiltshire UK (Euler Identity)



Dnia 26 czerwca 2010 planety ułożą się w nadzwyczajny sposób, w formę Wielkiego Krzyża. Takie ustawienie zdarza się niezwykle rzadko. Raz na kilkanaście tysięcy lat. Zgodnie z przesłaniem kręgów zbożowych, tego dnia słońce stworzy nowe, uzdrawiające miejsce, nowe pole świadomości.

Bieguny Słońca się jednoczą, a ten proces zakończy się 26 czerwca. Połączenie biegunów prowadzi do spięcia, innymi słowami do kosmicznego orgazmu, który stworzy nową przestrzeń. Ta przestrzeń jest darem, bo w niej to wszystko co wydawało się wcześniej pozbawione sensu, nagle nabierze znaczenia. Dla wielu ułoży się w nową (i tu niespodzianka) często logiczną całość. Pojawi się nowa, poprawiona rzeczywistość, na wyższym poziomie. Zgodnie z tym co mówią kręgi zbożowe, każdy będzie miał dostęp do tej przestrzeni poprzez moc swojej świadomości.

Jeśli na ziemi będzie MIŁOŚĆ, nawet przez kilka godzin, albo w jednej osobie, czy kochającej się parze, doświadczenie MIŁOŚCI zostawi swój ślad na tej dopiero co stworzonej przestrzeni, ślad który będzie wieczny i na zawsze pozostanie aktywny.


http://www.przyszloscwprzeszlosci.info/teraniejszo/76-ciekawostki/1889-wielki-krzy-planet-26-czerwca-2010-roku

Lato w mieście, bo nie wybieram się w tym roku na urlop



http://www.novaszkolatanca.pl/ - własnie się zapisałam...

czwartek, 24 czerwca 2010

Bezdroza Azji + program na sobote



http://www.mdk-batory.com.pl/, oby tylko dopisala pogoda!

Kin dnia

Fala ŁĄCZNIKA


2010.06.25



KIN 78 - Białe Kosmiczne Zwierciadło

Dziś rozpoznam, co jest pożyteczne i właściwe życiu, a co niepotrzebnie bolesne. Teraz wiem, czego nie chcę puścić, czego wciąż się czepiam, czego kurczowo trzymam. W życiu nie popełniłem żadnych grzechów, lecz podejmowałem liczne nieudane próby. Dziś zdaję egzamin dojrzałości, zmieniam stosunek do pieniądza i żegnam stare wartości. Dziś wychodzę z zakłamania i przełamuję niechęć do ludzi.

środa, 23 czerwca 2010

Kin dnia

Fala ŁĄCZNIKA


2010.06.24



KIN 77 - Czerwona Krystaliczna Ziemia

Dziś widzę, jak osiągnąć stabilność i dotrzymać danych sobie obietnic. Dzisiejsze sytuacje pokażą mi, czego powinienem się wystrzegać, a co popierać. Dziś zwracam uwagę na znaki zewnętrzne: na czerwone i zielone światło na drodze, i albo śmiało idę przed siebie, albo cierpliwie czekam.

wtorek, 22 czerwca 2010

kin dnia

Fala ŁĄCZNIKA


2010.06.23



KIN 76 - Żółty Spektralny Wojownik

Dziś uwalniam się od cieni podejrzeń; rozdrabniam problemy na części i krok po kroku usuwam poszczególne elementy. Dziś wyleczę się ze strachu przed ......., który wrył się w moją podświadomość i z urazy do ......., która obciąża moje myśli. Dziś robię rachunek sumienia i wybaczam sobie wszystkie błędy, uchybienia, kłótnie z ......, gniew na ......, pomówienia ......., intrygi ...... (wymień konkretne osoby lub sprawy).


Dzisiejszy kin bedzie w dwóch wersjach - wykropkowanej oficjalnej i wypełnionej - tylko dla mnie.

poniedziałek, 21 czerwca 2010

Kin dnia

Fala ŁĄCZNIKA


2010.06.22



KIN 75 - Niebieski Planetarny Orzeł

Dziś widzę, jak dalece jestem niezależny. To, czego dzisiaj dokonam, odzwierciedli moją wielkość. Dziś biorę pod lupę mój bojaźliwy, egocentryczny świat. Dziś staję się najwyższą instancją, a nie wykonawcą cudzych poleceń. Dziś nie ulegnę psychozie strachu o pozornie zagrożoną przyszłość.

niedziela, 20 czerwca 2010

kin dnia

KIN 72 – Żółty Rezonansowy Człowiek sobota 19 czerwca

Dziś mnożą się zbiegi okoliczności. Napięte sytuacje zmuszają mnie do sprecyzowania mojej postawy i podjęcia śmiałych decyzji. Dziś nie da się lawirować. Pozbycie się bagażu przeszłości oznacza reorganizację i nowy porządek. Siłą woli przekreślam ostatecznie przeszłość i zaczynam patrzeć przed siebie Czuję, jak nowy duch przenika moje ciało i zmysły.


KIN 73 – Czerwony Galaktyczny Wędrowiec niedziela 20 czerwca

Dziś nadaję nowy kształt mojemu sposobowi myślenia. Przezwyciężam blokady wewnętrzne, pragnienie izolacji, pokonuję zapory stworzone pod wpływem strachu. Dziś katapultuję się na WOLNOŚĆ" Muszę jednak uważać, by pęd ku wolności nie przerodził się w fanatyczne lub rewolucyjne działanie. Nie będę powielać błędów przeszłości. Dziś chcę wnieść do życia radość .


KIN 74 – Biały Solarny Mag poniedzialek 21 czerwca

Dziś moim drogowskazem jest serce. Siła serca pomaga mi znaleźć wyjście z impasu. Jeżeli wyłączę serce, zostanę sam na placu boju, wpadnę w pułapki Ego i poniosę straty. Dziś nie będę wyszukiwać tysięcy argumentów, by zagłuszyć głos sumienia. Dziś liczy się lojalność, a wspiera mnie mądrość serca.

piątek, 18 czerwca 2010

Jaromír Nohavica - každý si nese své břímě



Ostatni na dzisiaj! jak komus trzeba pot
łumaczyc z czeskiego - niech sie odezwie!

J. Nohavica - Polámaný anděl touhy



KOmentarz z Youtuba: Láska je jako světlo - není jí pro někoho více ani pro někoho méně. Záleží na tom, kolik jsme schopni ho přijmout.

Když padne noc mé srdce osiří
na duši kámen mi sedá
po nebi letí milostní verbíři
mně to k nim připojit se nedá
spadl bych dolů na betonovou zem
jak široký tak dlouhý
když padne noc já bez tebe jsem
polámaný anděl touhy


Když padne noc a tíží peřina
a z dálky jsou slyšet vlaky
je jako věčnost každá vteřina
a to mi nepřidává taky
po městě chodí lační kocouři
a mě to občas v duši sevře
jsou noci v kterých kdo oči zamhouří
ten už je nikdy neotevře


Když padne noc na všechna nároží
přemýšlím zběsile o tom
kam bych teď svoje horké ruce položil
co bych udělal potom
spadl bych dolů na betonovou zem
jak široký tak dlouhý
když padne noc já bez tebe jsem
polámaný anděl touhy

Elżbieta Wojnowska - Anioł Stróż (Świat wg Nohavicy)



Můj anděl strážný
s tváří tajemnou
letem rovnovážným
krouží nade mnou
on hlídá kroky mé
abych nespadl do strží
ať už doby dobré doby zlé
ruku nade mnou podrží
můj anděl strážný

Můj anděl strážný
těžký úděl má
jsem málo vážný
a on se nalítá
až potkáme se na oblacích
řeknu mu tiše dík
těžkou se mnou měl tu práci
ten boží úředník
můj anděl strážný
hmm hmm hmm hmm

W lipcu są dwa koncerty Jarka Nohavicy - juz nie przegapię... http://www.nohavica.cz/_pl/koncerty/konc_aktual.htm

czwartek, 17 czerwca 2010

kin dnia

2010.06.18



KIN 71 - Niebieska Rytmiczna Małpa

Każdy przełom wywołuje wiele napięć, wzbudza strach, wątpliwości, obawy. Dziś zachowam pogodę ducha i z humorem poddam się fazie przebudowy. Dziś nie dam się wciągnąć w żadne intrygi ani w podstępne knowania. Dziś, zamiast płakać, będę się śmiać. Zakładam strój klauna i tak idę przez życie. Jest to najlepsza recepta na przetrwanie każdego kryzysu.

Jak już kiedy pisałam - pogodziłam się, że wszystko w moim życiu dzieje się po cos i we własciwym czqasie, w związku z tym nie mam się co buntować...Przykład? moja nowa praca wymaga ode mnie systematycznosci, drobiazgowosci i pedantyzmu...co jak co, ale drobiazgowa ani pedantyczna nigdy nie byłam, systematyczna bardziej, ale też do popracowania ( od słomianego zapału gdzies na drugą stronę skali)...

Miłego weekendu tu zaglądaczom!

zaległe kiny

Fala Łącznika pomaga zrównoważyć bieg życia, usuwając z drogi to. co stało się reliktem przeszłości, a co wciąż zakłóca ci spokój. DZIESIĄTY dzień podpowiada, abyś wyzbył się strachu i sam decydował o swym losie. DWUNASTY dzień pokazuje, że nie ma winnych na zewnątrz: tv wnosisz harmonię do świata, w którym żyjesz. TRZYNASTY dzień objawia słabości, nad którymi powinieneś popracować, a do których nie chcesz się przyznać.

KIN 66 – Biały Magnetyczny Łącznik 13 czerwca

Konserwatyzm duchowy jest największą przeszkodą na drodze przemian. Bardzo często muszę zostać przyciśnięty do muru, aby pozbyć się czegoś starego i zrobić krok do przodu. Od dziś uczę się dobrowolnie usuwać to, co się przeżyło i bez żalu puszczać przeszłość. Wiem, że czeka mnie ciężka praca. Najpierw usunę z domu wszystkie zbędne rzeczy, przywołujące przykre wspomnienia.


KIN 67 – Niebieska Biegunowa Ręka 14 czerwca

Dzięki zdobytej wiedzy stworzę stabilną bazę dla zaprowadzenia ładu w życiu. Dziś liczą się konkretne czyny, a nie dobre zamiary. Dziś robię wielki przegląd i segreguję sprawy według tego, co wiem, co rozumiem, z czym się nie zgadzam. W ten sposób rozpoznam, gdzie skrywają się największe pola napięć i co spędza mi sen z powiek. Najpierw uzdrowię swoje chore myśli i zakończę polemikę duchową.


KIN 68 – Żółta Elektryczna Gwiazda 15 czerwca

Wrodzony pociąg do piękna tak długo będzie drążyć moje zmysły, aż zdecyduję się wyrzucić z serca stare żale, urazy, przykre wspomnienia. Dziś odczuwam tęsknotę za doskonałością oraz harmonią w życiu towarzyskim i związku partnerskim. Dysharmonia, osądzanie ludzi, wartościowanie wydarzeń nie wróżą lepszego jutra. Dziś przełamię samotność, poszukam bratniej duszy i przestanę rozmawiać sam ze sobą.


KIN 69 – Czerwony Samoistny Księżyc 16 czerwca

Dziś zmieniam podejście do ludzi i dotychczasowy styl życia. Zrzucam wszystkie maski, odchodzę od utartych poglądów i szablonowego myślenia. Dziś idę na całość. Wszystko, co stare, rzucam w nurt rzeki życia i czekam cierpliwie, by naturalny żywioł pomógł mi przełamać zatory mentalne.


KIN 70 – Biały Wiodący Pies 17 czerwca

Miłość potrafi przemienić bolesne cięcia w znośne doświadczenia – pod warunkiem że potrafię kochać. Każdemu pożegnaniu, każdej stracie i każdej rozłące towarzyszy ból, bunt i opór wewnętrzny. Każdej zmianie, tak jak śmierci, towarzyszy cicha żałoba. Dziś, zamiast czekać z założonymi rękami na nadejście bólu, zaczynam sam uśmiercać przykre doświadczenia, uzdrawiając od podstaw ich przyczyny. Dopiero dziś pojąłem sens bólu.

Chyba wiem dlaczego podswiadomie nie chciałam czytać tych kinów...

Zaległe kiny

KIN 65 – Czerwony Kosmiczny Wąż 12 czerwca

Dobre samopoczucie idzie w parze z wolnością. Tam, gdzie brakuje swobody, zanika radość życia i zaczyna szwankować zdrowie. Dziś przyjrzę się dolegliwościom i rozpoznam, czy nie blokują mnie czasem kompleksy (układ oddechowy), czy nie mogę czegoś przetrawić (żołądek, jelita), czy nie dźwigam zbędnych ciężarów (plecy) i czy nie dominuje nade mną Ego (kolana).

Uczę się - Piąta dyscyplina



http://www.profinfo.pl/Piata+dyscyplina.+Teoria+i+praktyka+organizacji+uczacych+sie,40110161,2DE,i2.html

Po okresie przerabiania staroci (czytam nalogowo, ale jak jestem chora to sięgam po cos znanego, np. Chmielewską z dawnych lat) - wróciłam do uczenia się... ciężko mi idzie, bo mało ,że książka z trudnych, to jeszcze napisana taką czcionką,że męczy samo czytanie...

środa, 16 czerwca 2010

Kin dnia

Przestaję je umieszczać na blogu - zainteresowani mogą go znależć tutaj: http://boberov.maszyna.pl/Kippin/304-Ja%20jestem%20innym%20ty%202/304-ind.htm lub tutaj: http://www.maya.net.pl/. Ja będę sobie sledzić w kajeciku-)))

Gotan Project - Vuelvo al sur




Cudo!!!

wtorek, 15 czerwca 2010

Przerwa techniczna

Nie wiem czym sypane były truskawki, które zjadłam w niedziele, ale mało nie zeszłam.... teraz odkopuje sie z zaległosci...

czwartek, 10 czerwca 2010

kin dnia

Fala WĘDROWCA


2010.06.11



KIN 64 - Żółte Krystaliczne Ziarno

Dziś zmieniam swoje myśli i sposób rozumowania. Dopóki nie poczuję się wolny i niezależny w swoim wnętrzu, dopóty nic nie zmienię na trwałe, lecz nadal będę skazany na udrękę. Wolność jest aktem dojrzałości życiowej. Tylko dojrzałych ceni środowisko. Dziś uwalniam się od przesadnych zabezpieczeń.

Ewan

Obejrzałam wczoraj film, oprócz przyjemnoci przebywania w klimatyzowanym pomieszczeniu miałam równiez niekłamaną przyjemnosć z oglądania! Ewan był swietny, żeby nie powiedzieć słodki... Carrey bardziej przewidywalny, całosć bawi do łez, ale też funduje chwile zadumy...Przypomniała mi sie sytuacja kiedy to niedawno, czekając w knajpie na kumpla, obserwowałam gejowską parę przy obiedzie... smutno mi sie zrobiło, bo dawno nie widziałam tak czułej i uważnej na siebie pary damsko-męskiej...

A tutaj recenzja, z którą sie bardzo zgadzam http://www.we-dwoje.pl/i;love;you;philip;morris;-;we-dwojepl;recenzuje,artykul,18729.html, w odróżnieniu od niewybrednych komentarzy pojawiających się w necie...

kin dnia

Fala WĘDROWCA


2010.06.10



KIN 63 - Niebieska Spektralna Noc

Dziś oczyszczam pola astralne, w których zgromadziłem wiele szkodliwych odpadów. Jest to balast, który zawadza mi na drodze w niezależność. To, czego najbardziej się boję po nocach, to moje własne myślokształty, które sam kiedyś nieświadomie stworzyłem. Dziś przestaję wierzyć w zło, diabła i pecha. Jestem gotów poznać nowe prądy, aby uzdrowić kanały wyobraźni, snu i idei twórczych.

wtorek, 8 czerwca 2010

kin dnia

Fala WĘDROWCA


2010.06.09



KIN 62 - Biały Planetarny Wiatr

Dziś wszystko może się wydarzyć. Dziś robię właściwy użytek z tego, co zdobyłem w życiu. Nie dzielę niczego na lepsze i gorsze, lecz zachowuję neutralną postawę. Dziś dowiem się, czy jestem wolnym człowiekiem, czy też niewolnikiem tego, co typowo ziemskie (pieniądz, wykształcenie, stanowisko). Dziś poznam swoje kompleksy i nie zrzucę winy na innych (dzieci, rodziców, partnera, szefa).

I Love You Phillip Morris-----Trailer



Idę do kina!Ciekawam.........

poniedziałek, 7 czerwca 2010

kin dnia

Fala WĘDROWCA


2010.06.08



KIN 61 - Czerwony Solarny Smok

Dziś czerpię siłę i natchnienie ze Źródła, któremu bezgranicznie ufam.
Mam wielki zapał do pracy. Dziś urzeczywistnię swoje ciche zamiary. Dziś otoczę matczynym ciepłem każdą cierpiącą osobę, ale nie dam się uwikłać w żaden konflikt. Spokojnie przetrwam wszystkie trudne chwile i nie pozwolę, aby zrodził się chaos. Dziś zachowam umiar, nie przyjmę postawy macho ani nie stanę się żałosnym Ego.

niedziela, 6 czerwca 2010

kin dnia

Fala WĘDROWCA


2010.06.07



KIN 60 - Żółte Galaktyczne Słońce

Dziś OGIEŃ Miłości przenika moją świadomość i wypala w niej to wszystko, co wzbudza obawy. Dziś rozstrzygnie się wiele spraw. Dziś znajdę wyjście z każdej opresji. Zdając się na miłość, doznam wiele ciepła od ludzi. Dziś podzielę się wiedzą z innymi i nie będę doszukiwać się różnic pomiędzy mną a ludźmi. Jesteśmy równi i wolni. Wszyscy mamy jednakowe prawo do szczęścia. Dziś cieszę się z sukcesów partnera i nikomu niczego nie zazdroszczę.

Zaległe kiny

KIN 56 – Żółty Samoistny Wojownik 3 czerwca

Dziś wzmacniam fundament życiowy, odrzucam uległość, obawy i narzucone mi przekonania. Droga ku wolności jest czasami wyboista, a nawet – przy zbytniej brawurze – niebezpieczna. Dziś bez strachu mówię o swoich planach. Aby nie ulec pokusom, bezgranicznie zaufam dziś mojej mistycznej inteligencji. Dziś poznam moje słabe punkty i pozostanę nieprzekupny. Nie chcę być chorągiewką na wietrze.


KIN 57 – Czerwona Wiodąca Ziemia 4 czerwca

Dziś robię długi spacer i wchodzę w kontakt z naturą, zsyłającą mi natchnienie i poczucie odprężenia Dziś nikt nie zaburzy mojego spokoju ani ja nie wprowadzę zamętu do życia innych. Dziś nie będę konfliktowy, nie wyciągnę pochopnych wniosków, nie będę się upierać. Cóż, ja też mogę się mylić.


KIN 58 – Białe Rytmiczne Zwierciadło 5 czerwca

Dziś przekonam się, czy wybrałem właściwą drogę do wolności czy fałszywą. Jeżeli nauczę się wczuwać w położenie innych i patrzeć na siebie oczami wrogów, poznam obiektywną prawdę i znajdę niewidzialny, magiczny kompas. Dziś zbieram informacje o sobie, patrząc oczami innych.

KIN 59 – Niebieski Rezonansowy Wicher 6 czerwca

Dziś zregeneruję moje zwiotczałe ciało, wzmocnię nerwy, zreformuję chwiejne myśli.
Dziś może pojawić się strach, ze kogoś lub coś stracę. Rozterki, męki duchowe, depresje chcą pobudzić mnie do zmiany poglądów. Dziś nie zaskoczą mnie żadne sytuacje, nawet te, które postawią świat na głowie. Dziś nie pozwolę mnożyć się wątpliwościom, lecz świadomie uporządkuję świat zmysłów.

wtorek, 1 czerwca 2010

Bajki dla dorosłych



Dwanaście opowiadań. Jedno autorstwa Tomasza "Packa" Pacyńskiego, którego nie ma już wśród nas. I jedenaście opowiadań napisanych z myślą o nim. Jako wspomnienie o nim. Epitafium w postaci własnej kreacji. Najpiękniejszy hołd, jaki pisarz złożyć może pisarzowi. I chyba jedyny, jaki może złożyć, nie popadając w całkiem zbędny patos.

Każda legenda ma swój początek. Legenda o przyjacielu powstaje w chwili, gdy zaczynamy o kimś, kto jest częścią naszej codzienności, mówić w czasie przeszłym.

http://ksiazki.wp.pl/bid,12375,eid,12892,tytul,Bajki-dla-doroslych,ksiazka.html

Kobyła 696 stron, ale czyta sie swietnie!

kin dnia

Fala WĘDROWCA


2010.06.02



KIN 55 - Niebieski Elektryczny Orzeł

Dziś zmieniam kierunek biegu i przejmuję pełną odpowiedzialność za siebie. Dziś zaufam moim snom i wizjom. Dzięki nim odnajdę spokój wewnętrzny i poczuję się niezależny. Dziś nie ulegnę presji partnera, rodziców, męża, żony, dzieci, lecz samodzielnie podejmę decyzję mającą wpływ na moje dalsze życie. Dziś będę bronić swoich racji i odważę się powiedzieć NIE, STOP, KONIEC!