"Moje upodobania są proste: zadowalam sie tym, co najlepsze" Oscar Wilde - moja modyfikacja ----> zadowalam sie tym, co najlepsze DLA MNIE.
poniedziałek, 31 stycznia 2011
The Most AMAZING video on the internet #Egypt #jan25
a do poczytania więcej tutaj: http://przekornie.blogspot.com/
niedziela, 30 stycznia 2011
wtorek, 25 stycznia 2011
Niedoczas

Ktoś ukradł mi styczeń...dzisiaj już 26 - gdzie sie podziały te dni....stanowczo muszę zwolnić, bo tak długo nie pociągnę....na początku miesiąca praca nocami sprowadzająca człowieka do fizjologii (spać, siusiu ewentualnie jesć...), nadrabianie zaległosci na obserwowanych blogach i w regularnej pracy, lektury, przygotowania do kolejnej pracy... .... chyba czas zrobić minimalistyczne porządki w linkach i subskrypcjach... cdn... nie wiem kiedy...
piątek, 21 stycznia 2011
Lux Aeterna By Clint Mansell
A dlaczego ten post ma etykietę minimalizm - napiszę wkrótce...cdn..
update 7.02.2011
Wystarczyło poczekać aby ktos wyraził moje mysli... http://haeffect.blogspot.com/ , oprócz tego zrobiłam listę życzeń dużych ( nie chcę aparatury podtrzymującej życie) i całkiem małych ( jak muzyka). Myslę,że to ważne, żeby po sobie zostawić przede wszystkim porządek, a nie multum kłopotów...
czwartek, 13 stycznia 2011
Zgoda na siebie

Mandala - radosny spokój...
Chyba w końcu dorosłam do pełnej zgody na siebie...z zaletami i wadami, bez sciemy,bez rozjechanego okna Johari - jak to kiedy napisałam u Emmy... z czego wnioskuję? a chociażby z powrotu do naturalnego (choć w tej chwili farbowanego)koloru i długosci włosów - przestałam udawać kogos kim nie jestem... chudnę mimo karygodnego ostatnio trybu zycia, zarwanych pracą nocy i podtrzymywania się przy życiu snikersami i napojami energetycznymi... może organizm pomyslał eeee teraz to mi na pewno nie grozi żaden głód... pomogła mi na pewno praca przy art journalu ( zdjęcia niedługo na blogu równoległym), wyklejanym po nocach, tak trochę na autopilocie, w związku z tym przejrzenie po czasie całosciowo pokazało mi co tak naprawdę mnie gryzie...
Nowa świecka tradycja
wtorek, 11 stycznia 2011
Bezsenność w Tokio

Jak zrozumieć tak odmienną kulturę i obyczajowość? Jak odnaleźć się w Tokio?
„Bezsenność w Tokio” obala niejeden mit o Japonii, daje zaskakujące odpowiedzi na dziesiątki z pozoru prostych pytań:
Skąd gajdzin bierze nowoczesny sprzęt muzyczny?
Jak nie popełnić faux pas wobec japońskiego lekarza?
Po czym poznać salarymana?
Czy łatwo znaleźć w Tokio szkole karate?
Dlaczego młode Japonki nie chcą być ciastem świątecznym?
Jak ogrzewa się mieszkania w kraju wysoko rozwiniętej techniki?
Ile kanałów ma japońska telewizja satelitarna?
Jak Japonia zwalcza bezrobocie?
Co o Japonii myśli pan Tarei?
Po dziesięciu latach pobytu w Japonii Marcin Bruczkowski dowcipnie opowiada o swoim życiu gajdzina. Zmysł obserwacyjny i duża wiedza Autora jest gwarancja poznania najciekawszych, nieznanych stron Japonii, a anegdotyczna narracja zapewnia Czytelnikom dobra zabawę.
http://ksiazki.wp.pl/bid,29650,eid,31832,tytul,Bezsennosc-w-Tokio,ksiazka.html?ticaid=1b953
A ja znalazłam wiele przyczynków do minimalizmu... jak można przeżyć na minimalnej powierzchni,zamieniając sypialnię na klasę lekcyjną i salon, bez łazienki ( ale oni mają łaźnie i kabiny kąpielowe...) i kiedy cały dobytek można przetransportować na rowerze... No i powiew egzotyki, który uwielbiam. Polecam!
Subskrybuj:
Posty (Atom)
