sobota, 10 października 2009

o mało nie poszłam do kina, bo...


podobno to nudne jest.... całe szczęście,że postanowiłyśmy wyrobić sobie własne zdanie...tak wiele zostało pokazane...nie przegadane... chciało mi się milczeć i pomyśleć po wyjściu z kina... a to uważam za duży plus! Mowa oczywiście o "Weronice", nie poszłyśmy w tamtym tygodniu , bo tak wyszło...ale co się odwlecze...

Brak komentarzy: