Pokazywanie postów oznaczonych etykietą słowo na niedzielę. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą słowo na niedzielę. Pokaż wszystkie posty

sobota, 31 grudnia 2011

Słowo na Nowy 2012 Rok


Moim słowem na 2011 była RÓWNOWAGA, wcześniej HARMONIA i mam wrażenie, że dalej jest mi potrzebne słowo będące synonimem... w końcu od czego jest google... i wyszło:
" harmonia, jedność, pełnia, równowaga, zgoda"
Dlatego słowem na 2012 rok będzie PEŁNIA.Czeka mnie duże wyzwanie, mnóstwo pracy, dlatego chcę zadbać o równowagę i harmonię w życiu zawodowym i prywatnym, tak aby osiągnąć pełnię. I tyle... tylko... i aż...

piątek, 22 października 2010

piątek, 10 września 2010

Podjesień...

"Ale nie zamierzam ulec miałkiej pokusie analizy wyższości jednej pory roku nad drugą! Po cóż obruszać się na to co niezmienne i nieuniknione? Po cóż złościć na Naturę? Hektolitrami tęsknoty podlewać coś co musi obumrzeć? Ziemia zawsze będzie wokół Słońca wędrować. Zamiast tracić energię na przywieranie do swoich upodobań, "woleń" i sentymentów lepiej odszukać radość z płynięcia wraz z nurtem Przyrody... prosto w objęcia Harmonii... Carpe diem. [...] It's a good life just because. Tak, tak, tak. Carpe diem. "

Cytat stąd: http://alicja-arteego.blogspot.com/2010/09/between-summer-and-autumn.html

czwartek, 9 września 2010

Fala ZIARNA


2010.09.10



KIN 155 - Niebieski Krystaliczny Orzeł

Moja wewnętrzna samodyscyplina i otwarte na oścież serce pozwalają napływać wizjom z SZÓSTEGO wymiaru ŚWIATŁA.Tam mieszka moja Gwiezdna Dusza. Dziś przyjmuję tylko te informacje, które adresowane są do mnie i które całkowicie rozumiem. Dziś zachowam szczególną ostrożność i niczego nie przyjmę bezkrytycznie.

Jeszcze cytat, który przyszedł do mnie dzisiaj: "Minuta zgody na wszystko jest lepsza niz tysiąc lat poboznosci" Anthony deMello

czwartek, 26 sierpnia 2010

Strachy na lachy


Wystarczy czasem wydobyć jakiś strach na światło dzienne, by... wyrwać mu w ten sposób kły i pazury.
Z dzisiejszych snów i przemyśleń...

niedziela, 8 sierpnia 2010

Wiersz i przypowieść

Kiedys umiesciłam na blogu ten wiersz:
Nie obchodzi mnie, jak zarabiasz na życie.
Chcę wiedzieć, za czym najgłębiej tęsknisz
I czy ośmielasz się marzyć o spełnieniu.
Nie obchodzi mnie ile masz lat.
Chcę wiedzieć, czy pozwolisz, by świat uznał cie za szaloną
I pogonisz za miłością, za marzeniem, za przygodą,
Która przywróci ci życie.
Nie obchodzi mnie, jakie planety masz w kwadraturze księżyca.
Chcę wiedzieć, czy sięgnęłaś głębi swego smutku
Czy pozwoliłaś, by otworzyły cię zdrada i kłamstwo,
Czy też zamknęłaś się w lęku przed nowym bólem.
Chcę wiedzieć, czy potrafisz znieść ból, mój albo swój
Nie próbując go ukryć, pomniejszyć, ani złagodzić.
Chcę wiedzieć, czy potrafisz żyć w radości, mojej albo swojej,
Czy potrafisz zapamiętać się w tańcu i pozwolić, by wypełniła cię ekstaza po koniuszki palców
Nie zapominając o ostrożności, realizmie i ograniczeniach, przed jakimi stoi człowiek.
Nie obchodzi mnie, czy twoja historia jest prawdziwa.
Chcę wiedzieć, czy potrafisz rozczarować kogoś, aby pozostać wierna swojej prawdzie;
Czy potrafisz znieść oskarżenie o zdradę i nie zdradzić własnej duszy;
Czy potrafisz być niewierna, a przez to godna zaufania.
Chcę wiedzieć, czy potrafisz dostrzec piękno, nawet jeśli nie jest ono ładne, każdego dnia
I na nim właśnie oprzeć swoje życie.
Chcę wiedzieć, czy potrafisz znieść porażkę, moja albo swoją i nadal,
Stojąc u brzegów jeziora w srebrnej pełni, wołać do księżyca: Tak!
Nie obchodzi mnie, gdzie mieszkasz, ani ile masz pieniędzy.
Chcę wiedzieć, czy potrafisz wstać po nocy pełnej grozy i rozpaczy,
Słaba, i poraniona aż do kości i zrobić to, co należy zrobić, by nakarmić dzieci.
Nie obchodzi mnie kogo znasz, ani jak się tu dostałaś.
Chcę wiedzieć, czy potrafisz usiąść ze mną w ogniu i nie cofnąć się.
Nie obchodzi mnie, co, gdzie i z kim studiowałaś.
Chce wiedzieć, co cię podtrzymuje od wewnątrz, kiedy wszystko inne zawodzi.
Chce wiedzieć, czy potrafisz być sama ze sobą i czy prawdziwie
Odpowiada ci to towarzystwo
W chwilach pustki.

Mary Oliver "Marzycielka z gór"

A dzis dostałam z listy @ Przepiękne słowa wypowiedziane przez starego Indianina.:


PRZYJACIELU,

Nie interesuje mnie, jak zarabiasz na życie. Chcę wiedzieć, za czym tęsknisz i o czym ośmielasz się marzyć wychodząc na spotkanie tęsknocie swego serca.

Nie interesuje mnie ile masz lat. Chcę wiedzieć, czy dla miłości, dla marzenia, dla przygody życia zaryzykujesz, że wezmą cię za głupca.

Nie interesuje mnie jakie planety są w kwadraturze do twojego księżyca. Chcę wiedzieć, czy dotknąłeś jądra własnego smutku, czy zdrady życia otworzyły cię, czy też skurczyłeś się i zamknąłeś bojąc się dalszego cierpienia. Chcę wiedzieć, czy potrafisz siedzieć z bólem, moim lub swoim, nie starając się pozbyć go, ukryć, lub zmniejszyć.

Chcę wiedzieć, czy potrafisz być z radością, moją lub swoją, czy potrafisz tańczyć z dzikością i pozwolić, by ekstaza wypełniła cię aż po czubki palców, bez upominania nas, że powinniśmy być ostrożni, patrzeć realistycznie na życie i pamiętać o naszych ludzkich ograniczeniach.

Nie interesuje mnie, czy historia, którą mi opowiadasz jest prawdziwa. Chcę wiedzieć, czy potrafisz rozczarować kogoś by pozostać wiernym sobie; czy potrafisz znieść oskarżenie o zdradę i nie zdradzić własnej duszy; czy potrafisz sprzeniewierzyć się, a przez to pozostać godny zaufania.

Chcę wiedzieć, czy codziennie potrafisz dostrzec piękno, nawet gdy nie jest ono ładne i czy potrafisz w jego obecności znaleźć źródło swojego życia.

Chcę wiedzieć, czy potrafisz żyć ze świadomością porażki, swojej i mojej, a mimo to nadal stać nad brzegiem jeziora i krzyczeć do srebra pełni księżyca: "Tak".

Nie interesuje mnie gdzie mieszkasz ani ile masz pieniędzy. Chcę wiedzieć, czy po nocy pełnej smutku i rozpaczy, zmęczony i obolały, potrafisz wstać i zrobić to, co trzeba, by nakarmić dzieci.

Nie interesuje mnie, kogo znasz i jak się tu znalazłeś, chcę wiedzieć, co jest dla ciebie źródłem siły wewnętrznej kiedy wszystko inne zawodzi.

Chcę wiedzieć, czy potrafisz być sam ze sobą i czy w chwilach samotności takie towarzystwo naprawdę sprawia ci przyjemność.
Oriah Mountain Dreamer
wypowiedź starego Indianina, maj 1994

I nie obchodzi mnie kto od kogo sciągnął...

Mistrzostwo osobiste.

"To dyscyplina, która musi być uprawiana przez całe życie. Ludzie, którzy osiągnęli wysoki poziom mistrzostwa osobistego, są w pełni swiadomi swojej niewiedzy, swej niekompetencji, kierunków, w jakich musi isć ich dalszy konieczny rozwój. Równoczesnie są oni bardzo pewni siebie. Paradoks? Tylko dla tych, którzy nie wiedzą, ze to podróż jest nagrodą." Peter M. Senge "Piąta dyscyplina"

piątek, 23 lipca 2010

Słowo na niedzielę


Pewien człowiek znalazł jajko orła. Zabrał je i włożył do gniazda kurzego w zagrodzie. Orzełek wylągł się i wyrósł ze stadem kurcząt. Przez całe życie zachowywał się jak kury, myśląc, że jest podwórkowym kogutem. Drapał w ziemi szukając robaków, piał i gdakał. Potrafił nawet trzepotać skrzydłami i fruwać kilka metrów w powietrzu, no, bo przecież tak właśnie fruwają koguty.



Minęły lata i pewnego dnia zauważył wysoko nad sobą, na czystym niebie wspaniałego ptaka. Płynął elegancko i majestatycznie wśród prądów powietrza, ledwo poruszając potężnymi, złocistymi skrzydłami. Orzeł patrzył w górę oszołomiony.
- Co to jest? - Zapytał kurę stojącą obok.
- To jest orzeł, król ptaków - odrzekła kura. - Ale nie myśl o tym. Ty i ja jesteśmy inni niż on. Tak, wiec orzeł więcej o tym nie myślał. I umarł, wierząc, że jest kogutem w zagrodzie.



A oto jeszcze inne zakończenie tej bajki:

Orzeł popatrzył jeszcze raz w górę i napotkał wzrok wielkiego ptaka.
Nagle poczuł w sobie dziwną moc. Rozpostarł skrzydła i zanim zorientował się, co robi, zaczął unosić się w powietrzu. Coraz wyżej i wyżej. Pierwszy raz w życiu leciał. Jakie to piękne uczucie.

Znowu napotkał wzrok orła i tym razem usłyszał jego krzyk, wołanie, które było pozdrowieniem. Teraz już wiedział na pewno, że było to coś, na co nieświadomie czekał od dawna.
- Witaj bracie, witaj wśród orłów!!!
Czuł, że budzi się z wielkiego snu do prawdziwego życia.



Które zakończenie bardziej Ci się podoba?
- Czy wiesz, że ta bajka jest prawdą Twojego życia?
- Czy wiesz, że jesteś orłem, któremu jak dotąd nikt o tym nie powiedział?
- Czy wolisz przez resztę życia pozostać w kurniku i z głową spuszczoną do ziemi szukać robaków i okruchów, czy wolisz latać z orłami?

Wybór należy do Ciebie.

Cytat:

Obie rzeczy - zarówno to, przed czym uciekasz, jak i to, za czym wzdychasz - są w tobie.
Anthony de Mello

piątek, 18 czerwca 2010

Elżbieta Wojnowska - Anioł Stróż (Świat wg Nohavicy)



Můj anděl strážný
s tváří tajemnou
letem rovnovážným
krouží nade mnou
on hlídá kroky mé
abych nespadl do strží
ať už doby dobré doby zlé
ruku nade mnou podrží
můj anděl strážný

Můj anděl strážný
těžký úděl má
jsem málo vážný
a on se nalítá
až potkáme se na oblacích
řeknu mu tiše dík
těžkou se mnou měl tu práci
ten boží úředník
můj anděl strážný
hmm hmm hmm hmm

W lipcu są dwa koncerty Jarka Nohavicy - juz nie przegapię... http://www.nohavica.cz/_pl/koncerty/konc_aktual.htm

czwartek, 20 maja 2010

indios bravos-samo nic



Życie to chwila zbyt krótka aby móc,
narzekać i czekać aż stanie się cud.
Że los się odmieni i milion innych bzdur,
gdyby miało być inaczej,czy nie byłoby tak już?

ref.
Nie, nie, nie, nie, nie, nie, samo nic nie zmieni sie, nie, nie, nie, nie
Nie, nie, nie, nie, nie, nie, samo nic nie zmieni sie

Są sprawy ważne i są też ważne mniej,
co zrobić masz to zrób to, nim skończy sie dzień.
Nie zawsze jest łatwo, choć łatwo wierzyć że,
na wszystko mamy czas, że szczęście samo znajdzie Cię!

ref.
Nie, nie, nie, nie, nie, nie, samo nic nie zmieni sie, nie, nie, nie, nie
Nie, nie, nie, nie, nie, nie, samo nic nie zmieni sie
Nie, nie, nie, nie, nie, nie, samo nic nie zmieni sie, nie, nie, nie, nie
Nie, nie, nie, nie, nie, nie, samo nic nie zmieni sie

Samo nic samo nic, Samo nic samo nic,
Samo nic samo nic, Samo nic samo nic, Nic nie zmieni sie!
Samo nic! Życie to chwila zbyt krótka aby móc,
narzekać i czekać aż stanie się cud.
Że los się odmieni i milion innych bzdur,
gdyby miało być inaczej,czy nie byłoby tak już?

ref.
Nie, nie, nie, nie, nie, nie, samo nic nie zmieni sie, nie, nie, nie, nie
Nie, nie, nie, nie, nie, nie, samo nic nie zmieni sie

Są sprawy ważne i są też ważne mniej,
co zrobić masz to zrób to, nim skończy sie dzień.
Nie zawsze jest łatwo, choć łatwo wierzyć że,
na wszystko mamy czas, że szczęście samo znajdzie Cię!

ref.
Nie, nie, nie, nie, nie, nie, samo nic nie zmieni sie, nie, nie, nie, nie
Nie, nie, nie, nie, nie, nie, samo nic nie zmieni sie
Nie, nie, nie, nie, nie, nie, samo nic nie zmieni sie, nie, nie, nie, nie
Nie, nie, nie, nie, nie, nie, samo nic nie zmieni sie

Samo nic samo nic, Samo nic samo nic,
Samo nic samo nic, Samo nic samo nic, Nic nie zmieni sie!
Samo nic!


MOja mantra - słowo na niedzielę - Mektub.

wtorek, 12 stycznia 2010

Piękna metafora!



Ogrodnik swojego losu

Jakiś czas temu przyszedł mi do głowy pomysł na artykuł o kowalu swojego losu. O tym jak kowal pracuje z żelazem. Jak rozgrzewa je, kuje gorące, później chłodzi, znowu rozgrzewa zmieniając twardy materiał w coś plastycznego, co można przekształcać w cokolwiek tylko chcesz. Pod warunkiem, że wiesz jak to robić. Nie walisz „na pałę” cały czas, tylko dajesz czas na odpoczęcie materiału, rozgrzewając, chłodząc i składając doprowadzasz do stanu, w którym zmienia swoje właściwości i możesz na nim pracować dalej. Wydawało mi się wtedy, że tak właśnie pracuje się ze swoim życiem. Od Ciebie zależy czy wszystko pójdzie ok., czy coś skopiesz. To Ty dzierżysz młot (bez sierpa) i jesteś Panem Stworzenia. No ale…

Doszedłem do wniosku, że to bardzo kusząca i budująca ego metafora, ale mało jednak trafiona. Bo w przypadku kowala kontroluje on większość czynników sukcesu przedsięwzięcia, podczas, gdy tak naprawdę w życiu bezpośrednio od nas nie zależy praktycznie nic! Masz wątpliwości? To wyjdź w pogodną noc w miejsce skąd zobaczysz gwiazdy i się zastanów jak wielkie znaczenie masz dla wszechświata. Ja tam zawsze przy takim eksperymencie nabierałem pokory, chociaż od ładnych kilku (kilkunastu?) lat go nie uprawiałem.

Ale jak się to ma do proaktywności? I tego, ze przecież ode mnie zależy moje życie? No i tutaj pojawia się ogrodnik. Uprawia ogród troszcząc się o niego najlepiej jak potrafi. Sadzi potrzebne rośliny, pieli chwasty, chroni przed szkodnikami wszelakiej maści, usuwa uschłe gałęzie, podpiera drzewa przechylone przez wiatr. Według swojej najlepszej wiedzy nawozi, podlewa i dogląda całości. Wstaje wcześnie, kładzie się spać późno, żeby jego ogród kwitł i rozwijał się. Od czasu do czasu jakaś roślina żółknie, liście się zwijają, marnieje w oczach. Wtedy ogrodnik siedzi z nosem w książkach, pyta znajomych, ekspertów co może być przyczyną, co robić. Szuka rozwiązań i czasem znajduje. A czasem nie. Roślina usycha, sadzi na jej miejsce nową, a przy kolejnej podobnej przygodzie udaje mu się ją uratować. Czasem pojawiają się burze strząsając owoce, czasem grad uszkadzając je. Czasem mrozy niszcząc kwiaty, a tym samym owoce. Ogrodnik w tym sezonie nic nie zyska, albo bardzo mało.

Jak wpływ na plony ma ogrodnik? Jaki wpływ na wygląd ogrodu? Co może zrobić z pogodą? Co może zrobić z chorobami i innymi przypadkami losowymi? Jak to jest, że na dwóch sąsiadujących ze sobą polach jeden zbiera plon, a drugi nie?

Tak naprawdę nasz ogrodnik ma wpływ tylko na to co sam robi i co wie. Nigdy nie wie jaki i kiedy efekt uzyska. Pewna jest praca, jej wynik niekoniecznie. Z czasem jednak ogrodnik nabiera doświadczenia i lepiej radzi sobie z chorobami drzew, ze szkodnikami. Nie kontroluje wszystkiego, akceptuje, że na żywioły nie ma rady, tak jak nie ma rady na cykl pór roku. To zasady, których negowanie byłoby bez sensu. To co może robić to maksymalizować szanse swojego sukcesu przez systematyczną pracę, zdobywanie wiedzy i cierpliwość.

To wg. mnie lepsza metafora życia. Nie możemy być pewni co, kiedy się wydarzy. Możemy tylko wybrać działanie i zaakceptować jego konsekwencje. Im lepiej będziemy rozumieć system, w którym żyjemy i działamy tym większa będzie nasza zdolność przewidywania tego co się stanie. Im większa nasza wiedza, doświadczenie i umiejętności tym większe szanse na sukces. Ale bez żadnej gwarancji. Może się okazać, że nie rozumiesz kontekstu, w którym działasz, wtedy zachowujesz się jak ogrodnik negujący pory roku, im bardziej się buntujesz tym bardziej nie wychodzi. Masz szansę, pod warunkiem, że zrozumiesz w jaką grę grasz.

Uświadomienie sobie faktu jak mało do Ciebie zależy jest przygnębiające, czy wprost przeciwnie? Mnie uspokoiło. Wiem, że zrozumienie systemu to podstawa, umiejętności da się zdobyć, wiedzę też, doświadczenie przychodzi. Mam wpływ na to co robię. I na tym warto się skupić – na działaniu. Plon się pojawi.

Zapraszam do dalszej lektury: http://www.proaktywnie.pl/

poniedziałek, 11 stycznia 2010

Królewna


Taki cudny post znalazlam dzisiaj z rana:
„Obudź w sobie dziecko” radzą nam Ci od radzenia, co to najczęściej sami potrzebują w życiu porady. A ja powiedziałabym raczej – odszukaj w swej duszy siebie dziecko, bo tak naprawdę ono nigdy nie zasnęło. Przycupnęło tylko po prostu gdzieś w zapomnianym kącie, jest obecne cały czas w Twoim życiu i cierpliwie czeka.... z tymi rajstopami w rękach, czymkolwiek są dla każdego z Was. Czeka aż dasz sygnał.





A przycupnęło, bo być może przestałaś(eś) w siebie wierzyć....W to, że jesteś wartościowym, mądrym, wrażliwym człowiekiem.., że Twoje zycie ma wielki sens, że na tak wiele Cię stać, że uda Ci się wreszcie to, co do tej pory się nie udawało, ...że dasz radę – gdyż JESTEŚ po prostu KRÓLEWNĄ....czy tez KRÓLEWICZEM.

http://mygreencanoe.blogspot.com/2010/01/jestem-krolewna.html#comments

piątek, 8 stycznia 2010

Jedno słowo na Nowy Rok




Równowaga

Wszystko znajdziesz w sieci...

Najwyższy czas przygotować się na to co nowe. Pomarzyć troszeczkę i śmiało, z dawką świeżej energii powitać najbliższy czas . Nie planuję stworzenia listy postanowień noworocznych. Wybieram za to jedno małe słowo, które będzie dla mnie drogowskazem, siłą napędową na cały przyszły rok

http://mojemanderlay.blogspot.com/

poniedziałek, 4 stycznia 2010

Dzieje się...


1.Kim jestem ?Z jednej strony mocno do mnie trafia powiedzenie, które przypisywane jest Majom : „ Ja jestem innym Ty”. Oprócz tego więc, że czuję się odrębnym bytem, to mam wrażenie jakiegoś głębszego połączenia z innymi ludźmi, zwierzętami, przedmiotami itp. Sam nie istnieje; całkowicie roztopiony we wspólnocie również niknę. Jestem zmianą, możliwością a jednocześnie trwaniem i pamięcią. Póki oddycham – mogę wiele.


http://swiaty-wymyslone-na-jawie.blogspot.com/

czwartek, 3 grudnia 2009

Cytat dnia

Przygotowanie to klucz do sukcesu i zwycięstwa.
Im więcej się pocisz w czasie pokoju, tym mniej krwawisz w czasie wojny.
Douglas MacArthur
generał

środa, 2 grudnia 2009

Szybko - wolno


Do największych wartości, jakie posiadamy należy zdrowie i czas. W związku z tym proponuję styl życia, który nazwałem roboczo "szybko-wolno". Jego zawołaniem jest: pracuj szybko (efektywnie), ciesz się życiem powoli.



Oprócz tego zarezerwowałam sobie Sylwestra! A jak ! Zaczynam z tzw. "grubej rury" ten nadchodzący 2010 rok!


Sylwester Inspiracji Mocy i Jogi Relaksu w Krynkach
O Krynkach więcej

Termin: 30.12.2009 - 3.01.2010
5 dni 5 medytacji 5 przemian 5 odsłon JA - Kuchnia 5 Przemian

Cena 490 złMała grupa tylko 8 osób
Prowadzące: Ewa Wachowiak i Monika Czapla !

Program godzinowy:

7.30 medytacja (dla chętnych)

7.50 herbata z miodem i imbirem

8.00-9.30 joga,

9.40 śniadanie

10.30 - 13 warsztaty (nauka masażu, terapie ekspresyjne, tańce)

13.30 obiadpo obiedzie czas wolny, wspólne spacery, wycieczki, ew. terapia poprzez dotyk, nauka masażu

17-ta joga

19.00 kolacja

po kolacji: filmy, rozmowy, ew. ognisko, masaże, w Sylwestra zabawa całonocna
Program tematyczny:

1. Zdrowe ciało. Żywioł Ziemi, opowieść o archetypach. Poranna medytacja.Joga. Siła i ugruntowanie. Koncert mis i gongów tybetańskich.Twórczość w moim życiu.

2. Zdrowe emocje transformacja Żywioł Wody, opowieść o archetypach. Poranna medytacjaJoga. Otwarci na zmiany. Koncert mis i gongów tybetańskich.

3. Zdrowy umysł Żywioł Ognia, opowieść o archetypach. Poranna medytacjaJoga. Odwaga i pewność siebie. Koncert mis i gongów tybetańskich.Jesli pogoda bedzie sprzyjać - ognisko i tańce.

4. Integracja ciała, umysłu i serca Żywioł Powietrza, opowieść o archetypach. Poranna medytacja.Joga. Radość i wdzięczne serce. Koncert mis i gongów tybetańskich.

5. Żywioł eter. Poranna medytacja. Moc intuicji i zaufania.
Ponadto: ogniska, taniec spontaniczny, tańce w kręgu, intonowanie mantr, zabawy i gry integracyjne, rozmowy, indywidualne relaksacje dźwiękiem, terapia poprzez dotyk, masaże (lomi lomi nui, relaksacyjne), wieczorne kino, malowanie mandal

środa, 18 listopada 2009

No comments

"Może się zdarzyć, że urodziłaś się bez skrzydeł, ale najważniejsze, żebyś nie przeszkadzała im wyrosnąć."

/Coco Chanel/

http://drugaszesnascie.blogspot.com/