Pokazywanie postów oznaczonych etykietą minimalizm. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą minimalizm. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 20 lutego 2012

Ekologiczne kartki




http://www.e-ogrody.pl/Ogrody/56,113385,10902872,Ekologiczne_kartki_do_zasadzenia.html

Najprostszy przepis na papier czerpany:


Przygotuj:

papier biurowy, gazety, wytłoczki po jajkach, papier pakowy, pudełka kartonowe (nie woskowane);
miska (wystarczająco duża, aby swobodnie zanurzyć ramę);
garnek;
mikser (malakser);
gąbka;
sito - do drewnianej ramy (np od obrazu) przypinamy pinezkami firankę (z drobnymi oczkami); firanka musi być dobrze naciągnięta;
krochmal (nie koniecznie);
suszone kwiatki, liście, przyprawy;
kawałki tkaniny (większe niż nasz format naszego papieru), trzeba pamiętać o tym, że faktura materiału odbije się na papierze;
stary ręcznik i taca plastikowa.

1. Papier porwij na kawałki, zalej wrzątkiem i odstaw na kilka godzin.

2. Następnie zmiksuj namoczony papier i wodę (1 szklanka masy papierowej i 2 szklanki wody)

3. Do miski wlej masę papierową i tyle wody, aby można było swobodnie zanurzyć sito.

4. Zanurz sito w wodzie w taki sposób , żeby masa osadziła się na nim.

5. Sito z osadzoną masą potrzymaj chwilę nad miską z wodą (aby woda odciekła). Następnie je odwróć i zdecydowanym ruchem połóż na przygotowanym wcześniej materiale (na tacy połóż odpowiednio złożony ręcznik i pierwszy kawałek materiału). Usuń nadmiar wody gąbką i delikatnie zdejmij sito, a papier przykryj dwoma kawałkami materiału.

6. Czynności powtarzaj, dolewając od czasu do czasu zmiksowaną masę papierową do miski z wodą.

7. Po zakończeniu mieszankę z miski przelej na sitko. Jak woda odcieknie przełóż do zamykanego pojemnika i włóż do lodówki (następnego dnia możesz użyć masy papierowej do robienia papieru czerpanego lub do PAPIER MACHE)

8. Papier czerpany przypnij klamerkami do linki (każdy arkusz naszego papieru jest pomiędzy dwoma kawałkami tkaniny) i poczekaj aż wyschnie.

Przepis stąd: http://www.papier-mache.eu/blog/blog/przepis-na-papier-czerpany.html

niedziela, 1 stycznia 2012

Nowy rok - start

TOP 10 postów, które spędzały Wam sen z powiek w 2011 r.

Na dobry początek roku wracam do wartości, które ostatnio w zawirowaniach i pędzie dnia powszedniego gdzieś się zawieruszyły.... W szczególności wdrażam plan pt. "60 małych kroków w kierunku podniesienia jakości życia w ciągu następnych 100 dni"

Zadanie na dziś: Weź czystą kartkę i podziel długopisem na pół. W lewej części wpisz swoje marzenia, w prawej – rzeczy, którym poświęcasz najwięcej czasu. Czy chcesz wyjść z błędnego koła?

Wklejam, bo link nie zawsze działa...
60 małych kroków w kierunku podniesienia jakości życia w ciągu następnych 100 dni

Wbrew powszechnemu przekonaniu, nie musisz wprowadzać radykalnych zmian, aby znacząco podnieść standard swojego życia. Woda drąży kamień nie siłą, lecz częstym padaniem.Pokażemy Ci jak dzięki 60 małym kroczkom można zaledwie w 100 dni usprawnić poszczególne obszary swojego życia.







Weź czystą kartkę i podziel długopisem na pół. W lewej części wpisz swoje marzenia, w prawej – rzeczy, którym poświęcasz najwięcej czasu. Czy chcesz wyjść z błędnego koła? Jeżeli tak, zapoznaj się ze listą małych rzeczy, które należy wykonywać przez najbliższe 100. Zostały podzielone na poszczególne obszary życia – dzięki temu możesz na bieżąco kontrolować swoje postępy.

Dom
1. Utwórz „Kalendarz oczyszczenia domu z barachła”. Co dzień wybieraj mały obszar do ogarnięcia:

•Dzień 1: porządek z czasopismami,•Dzień 2: porządek z płytami DVD,
•Dzień 3: segregujemy książki,
•Dzień 4: porządek z naczyniami kuchennymi.
2. Przestrzegaj reguły: „Wszystko ma swoje miejsce i zawsze odkładam wszystko na swoje miejsce”. W ciągu tych 100 dni przestrzegaj 4 prostych zasad:

•Gdy coś biorę, odkładam to na swoje miejsce.
•Gdy coś otwieram, zamykam to.
•Jeżeli coś upuszczam, podnoszę to.
•Jeżeli coś zdejmuję, zawsze odwieszam z powrotem.
3. Przejdź się po domu i znajdź 100 rzeczy, które wymagają interwencji – naprawiaj codziennie po jednej.

•Wymień żarówkę,
•Przyszyj guzik;
•Napraw drzwiczki od szafki kuchennej.
Szczęście
4. Wszyscy psychologowie są zgodni – należy codziennie wypisywać od 5 do 10 rzeczy, za które jesteś wdzięczny.

5. Sporządź listę małych 20 rzeczy, które uwielbiasz robić i upewnij się, że w ciągu najbliższych 100 dni będziesz robił przynajmniej 1 dziennie. Dla mnie to jest np. pisanie artykułów. Dla Ciebie to może być czytanie książki czy spacer z psem.

6. Kontroluj swoją psychikę – zarówno pozytywne, jak i negatywne myśli. Wpisując je do dziennika dbaj o precyzję:

•Jak często obwiniam siebie?
•Czy zdarza mi się myśleć źle na temat innych? Itp.
7. W ciągu kolejnych 100 dni śmiej się przynajmniej raz dziennie.

Nauka / rozwój osobisty
8. Wybierz ambitną książkę, która zmusza do myślenia i czytaj przez 100 dni krótki fragment.

9. Dowiaduj się codziennie czegoś nowego. Nazwa kwiatka, stolica egzotycznego kraju, kompozytor ładnego utworu. Jeżeli nie udało Ci się zrobić nic w ciągu dnia, to naucz się przed pójściem spać jednego słówka w języku obcym.

10. Nie narzekaj w ciągu 100 dni. Negatywne słowa powodują negatywne myśli, negatywne myśli powodują negatywne wyniki.

11. Wstawaj codziennie o 1 minutę wcześniej. Wstawaj tuż po usłyszeniu budzika, otwórz okno, zrób parę prostych ćwiczeń. Za 100 dni będziesz wstawać o 1 h 40 minut wcześniej niż to ma miejsce teraz.

12. W ciągu następnych 100 dni prowadź „Dziennik poranny”. Wpisuj do niego wszystko, o czym myślisz tuż po przebudzeniu.

13. W ciągu najbliższych 100 dni skupiaj się na myślach, słowach i obrazkach odzwierciedlających to, kim chcesz być, jak chcesz żyć, co chcesz osiągnąć.

Finanse
14. Przygotuj budżet i odnotowuj każdy wydany grosik.

15. Poszukaj w Internecie porad finansowych i wybierz 10 z nich, które będziesz stosować w ciągu 100 dni.
Policz, ile zaoszczędzisz.

16. Przez najbliższe 100 dni płać jedynie gotówką, a otrzymywaną resztę wrzucaj do skarbonki.

17. Nie kupuj niczego większego w ciągu 100 dni.

18. W ciągu najbliższych 100 dni znajdź przynajmniej godzinę dziennie na poszukiwanie źródła dodatkowego dochodu.

Zarządzanie czasem
19. W ciągu najbliższych 100 dni zawsze miej przy sobie notes. Zapisuj do niego wszystkie myśli (sprawy, listy rzeczy do zrobienia, daty spotkań itp.), dzięki czemu oczyścisz swój umysł.

20. Sprawdź, jak w ciągu 5 dni wykorzystujesz swój czas – ile czasu zajmują dojazdy do pracy, sprzątanie, odpoczynek. Dzięki temu zorientujesz się jak wykorzystać pozostałe 95 dni.

21. Wybierz 1 zadanie o niskim priorytecie, którego możesz nie wykonywać przez najbliższe 100 dni. Zamiast tego skup się na zadaniach o wysokim priorytecie.

22. Określ 5 rzeczy, z powodu których ciągle tracisz czas. Jak domyślasz się, też można to zoptymalizować (np. grać / oglądać TV / siedzieć na Facebooku nie więcej niż 30 minut dziennie)

23. Zrezygnuj z wielozadaniowości i przez najbliższe 100 dni wykonuj tylko 1 rzecz dziennie, usuwając przy tym „rozpraszacze”.

24. Przez najbliższe 100 dni twórz wieczorem plan kolejnego dnia.

25. Przez najbliższe 100 dni zaczynaj od najważniejszych spraw i dopiero później przystępuj do pozostałych.

26. W ciągu najbliższych 14 tygodni rób przegląd każdego tygodnia. Podczas takiego przeglądu tygodniowego odpowiedz sobie na następujące pytania:

•Co udało mi się zrobić?
•Z czym sobie nie poradziłem (-am)?
•Co robiłem tak, jak należy?
27. W ciągu najbliższych 100 dni poświęcaj co wieczór parę minut na zrobienie porządku na biurku. Niech z rana przywita Cię idealny porządek.

28. Sporządź listę wszystkich zobowiązań oraz złożonych obietnic, które masz spełnić w przeciągu najbliższych 100 dni. Weź czerwony długopis i skreśl to wszystko, co nie sprawi Ci radości ani nie przybliży do celu.

29. Przez najbliższe 100 dni, zanim przejdziesz od jednego zadania do kolejnego, zadaj sobie pytanie: czy rozsądnie wykorzystuję swój czas?

Zdrowie
30. Zgubienie 500 gramów wagi wymaga spalenia 3500 kalorii. Jeżeli zmniejszysz zużycie kalorii o 175 dziennie, to już 100 dni później stracisz 2,5 kg!

31. W ciągu najbliższych 100 dni jedz 5 porcji warzyw dziennie.

32. W ciągu najbliższych 100 dni jedz 5 porcji owoców dziennie.

33. Wybierz jedno ze swoich ulubionych, ale niekoniecznie zdrowych dań i zamień je na zdrowe.

34. W ciągu najbliższych 100 dni używaj mniejszych talerzy i kontroluj ilość zjedzonych rzeczy.

35. W ciągu najbliższych 100 dni pij tylko 100% naturalny sok zamiast napojów, które zawierają ogromne ilości cukru i konserwantów.

36. W ciągu najbliższych 100 dni pij zamiast wody gazowanej tę niegazowaną.

37. Ułóż listę 10 lekkich i sycących dań na śniadanie.

38. Sporządź listę 20 zdrowych lekkich i zdrowych dań na obiad i kolację.

39. Przygotuj listę 10 lekkich i zdrowych przekąsek.

40.Wykorzystuj powyższe listy zdrowych dań do planowania posiłków w tygodniu. Rób to przez 14 kolejnych tygodni.

41. Przez najbliższe 100 dni prowadź dziennik żywieniowy. Dzięki temu zrozumiesz ,czy trzymasz się planu, czy też spożywasz dodatkowe kalorie.

42. W ciągu najbliższych 100 dni przeznaczaj przynajmniej 20 minut na ćwiczenia fizyczne.

43. W ciągu najbliższych 100 dni noś krokomierz i staraj się robić 10000 kroków dziennie.

44. Wyciągnij wagę i w ciągu najbliższych 100 dni wpisuj co tydzień do dziennika swoją wagę, obwód pasa itd.

45. W ciągu najbliższych 100 dni miej włączone przypomnienia o tym, by co godzinę pij wodę.

46. W ciągu najbliższych 100 dni medytuj, oddychaj, wizualizuj każdy dzień – to uspokaja umysł.

Twoje relacje
47. W ciągu najbliższych 100 dni znajduj w swoim partnerze coś pozytywnego i zapisuj to.

48. W ciągu najbliższych 100 dni zapisuj wszystko, co robisz wspólnie z partnerem. Po upływie tego czasu pokaż partnerowi listę wszystkich pozytywnych rzeczy, które codziennie i nim (niej) zauważałaś (-eś).

49. Zdefiniuj 3 czynności, które będziesz codziennie wykonywać w celu umocnienia relacji. Możesz mówić z rana do partnera „kocham Cię”, wychodzić z nim po obiedzie na spacer albo go przytulić.

Życie w społeczności
50. W ciągu najbliższych 100 dni poznawaj codziennie nową osobę. To może być sąsiad, którego wcześniej unikałeś (-aś), nowa osoba na Twitterze, wpis na nowym blogu itp.

51. W ciągu najbliższych 100 dni spotykaj się z osobami, które podziwiasz i szanujesz.

52. W ciągu najbliższych 100 dni odczekaj minutę, zanim odpowiesz komuś, kto Cię obraził albo rozczarował.

53. W ciągu najbliższych 100 dni ani nie myśl ogłaszać swój werdykt, dopóki nie wysłuchasz obu stron w sporze.

54. W ciągu najbliższych 100 dni staraj się robić przynajmniej jeden uczynek dziennie. Niech nawet mały.

55. W ciągu najbliższych 100 dni chwal wszystkich, którzy na to zasługują.

56. W ciągu najbliższych 100 dni uważnie słuchaj. Gdy druga osoba mówi, słuchaj jej, zamiast zastanawiać się nad swoją odpowiedzią. Upewniaj się, że dobrze ją rozumiesz, żeby uniknąć ewentualnych nieporozumień.

57. W ciągu najbliższych 100 dni ćwicz empatię. Zanim oskarżysz drugą osobę, spróbuj zrozumieć jej punkt widzenia. Bądź ciekaw drugiej osoby, jej przekonań, doświadczenia życiowego, motywów działania.

58. W ciągu najbliższych 100 dni żyj własnym życiem i nie porównuj siebie do kogokolwiek.

59. W ciągu najbliższych 100 dni dopatruj się dobrych intencji w zachowaniu innych osób.

60. W ciągu najbliższych 100 dni przypominaj sobie o tym, że każdy stara się robić wszystko najlepiej jak tylko potrafi.

czwartek, 14 lipca 2011

Paradoksalnie o minimaliźmie...


Zdjęcie z akcji "kobiety mają krąglosci"

Odchudzanie programów

Jeśli masz nadwagę lub jesteś otyły stań teraz przed lustrem i spójrz na siebie.
Co widzisz ?
Zbyt dużo tu i ówdzie?
Zbyt dużo ciebie?
Tak, właśnie jest.
Nadmiar. Nadwaga jest nadmiarem.
Każdy nadmiar wynika z przesady, a przesada?
Przesada jest tylko odzwierciedleniem programu lub programów lękowych jakie nosisz w sobie.

Nadmierna, przesadna chęć gromadzenia.
Nagromadzone, skumulowane w pewnych rejonach ciała toksyczne odpady fizyczne (pozostałości po nadmiarowym spożywaniu toksycznej żywności), emocjonalne (pozostałości po nadmiarowym spożywaniu toksycznych emocji), myślowe (pozostałości po nadmiarowym spożywaniu toksycznych myśli), duchowe (pozostałości po nadmiarowym spożywaniu toksycznych praktyk duchowych). Często są to skrzętnie przechowywane i regularnie odkurzane urazy, pretensje, żale, traumy, złości itd.
Osoby z nadwagą, otyłe to niejako kolekcjonerzy owych stanów.

Odchudzanie bardziej przyjaźnie nazywane redukcją nadwagi to jak sama nazwa wskazuje pozbywanie się, zmniejszanie, odejmowanie.
Czego ?
Na najgłębszym poziomie właśnie owych programów lękowych, pozbywanie się wszelkich nadmiarów.

W procesie odchudzania ważne jest pozwolić na to, aby stopniowo, w odpowiednim dla ciebie tempie odeszło to, co niepotrzebne, ciążące. Ważna jest także nasza świadoma decyzja o porzuceniu roli kolekcjonera.
Kolekcjonera czego ?
Różnego rodzaju starych, zużytych lub bezużytecznych opakowań - programików.

Powoli, ale systematycznie zmniejszamy.
Redukujemy ilość na rzecz jakości.
Odejmowanie odbywa się na wielu poziomach.
Na poziomie fizycznym redukujemy np. ilość spożywanego pokarmu, jego wartość kaloryczną oraz inne nadmiary fizyczne takie jak odzież, sprzęty.

Na poziomie emocjonalnym redukujemy nadmierną ilość nagromadzonych stanów emocjonalnych, automatycznych reakcji emocjonalnych, które powodują nadwagę psychiczną, zmniejszamy je na rzecz uczuć wyższych.

Na poziomie mentalnym następuje odejmowanie stereotypowych wzorców myślowych - powodujących tycie umysłu.

Na poziomie duchowym zmniejszamy ilość różnego rodzaju przywiązań, przesądów, dogmatów, uprzedzeń i praktyk dotyczących sfery ducha.


Jeśli jesteś "tłusty" to nie tylko twoje ciało jest otłuszczone - ciało to tylko widoczna manifestacja "tłustych" emocji, "tłustych" myśli, "tłustej sfery duchowej". Odchudzamy wszystkie poziomy naszej egzystencji, a kiedy rzeczywiście tak się dzieje realnym odzwierciedleniem jest ciało - chudnie ono.

Jest to proces upraszczania tego co skomplikowane.
Jak się za to zabrać ?

Poziom fizyczności, materii - odchudź swoją szafę, odchudź swoje pamiątki, bibeloty, szuflady pełne starych dokumentów, niepotrzebnych rachunków, odchudź skrzynkę mailową, pozbądź się nieprzydatnych, zdezolowanych sprzętów.
Wszystko czego nie włożyłeś na siebie przez ostatnie pół roku wyjmij z szafy i rozdaj potrzebującym, wyrzuć lub spal, to samo zrób z innymi nieużywanymi przedmiotami.

Poziom emocji odchudzaj wyrzucając codziennie jakiś stan emocjonalny, automatyczną reakcję, do których jesteś szczególnie przywiązany. Może to być reakcja, na określoną sytuację, reakcja którą powielasz latami. Może być to redukcja w "zasobach ludzkich", np. zmniejszenie grona znajomych, zmniejszenie udziału w tzw. "wydarzeniach kulturalnych" wątpliwej jakości, redukcja korzystania z różnego rodzaju mediów takich jak TV czy radio.

Poziom mentalny odchudzaj poprzez redukcję myśli dawno przebrzmiałych, sztywnych poglądów, wszelkiego rodzaju uprzedzeń. Wyrzuć dawno zasłyszane opinie, nie swoje światopoglądy.

Poziom duchowy - redukuj poprzez zmniejszenie ilości stosowanych technik tzw. "rozwoju duchowego" także na rzecz jakości. Jakość poznasz po owocach. Możesz także śmiało zredukować "zawrotne tempo" owego rozwoju. Pozbądź się lektur, do których nie wracasz.

Odejmuj, odejmuj, odejmuj - pozwalaj odchodzić wszystkiemu i wszystkim, co przyczynia się do twojej nadwagi. Pamiętaj - jest to przede wszystkim proces wewnętrzny.


Nie licz na żadne diety cud, gimnastyki cud, cudowne odsysania itd., nie licz na cud z zewnątrz. Wszystko czego naprawdę potrzebujesz jest w tobie, stąd zacznij czerpać.

Pierwszy krok to odważne uświadomienie sobie swoich nadmiarów, w różnych dziedzinach.
Drugi krok to świadoma decyzja o odejmowaniu, o redukcji owych "przesadnych tłustości"
Trzeci to konkretne działanie czyli wprowadzanie w czyn podjętych decyzji.


Wszystko inne jest większą lub mniejszą stratą czasu tzw. "ściemą"




Ewa Lalita Kałuska

tekst pochcodzi stąd: http://www.solaris-rozwojosobisty.pl/SZCZUPLE_MYSLENIE_odchudzanie_programow.html


Moja intuicja mnie przeraża... i pomysleć, że nie powiązałam utraty wagi z minimalistycznymi porządkami...

czwartek, 16 czerwca 2011

Synchroniczność/seredypność/życie po prostu


Jakis czas temu czytałam ten artykuł: http://zwierciadlo.pl/magazyn-sens1?tytul=zaufaj-aureliuszowi&strona=1 - potem zagłębiłam się w "Rozmyslania" Marka Aureliusza http://minos-minal-omfalos.blogspot.com/2010/11/uwaga.html , zainteresowałam minimalizmem,jakis czas temu napisałam, że mam coraz większą zgodę na siebie aż wczoraj trafiłam na spotkanie Karmika filozoficznego w Dobrej karmie pt." Życie jako sekretna praktyka " i stwiedzam, że nie ma przypadków... i chyba czas zmienić nazwę bloga zgodnie z dewizą ww.

To, czego pożądanie lub unikanie napawa cię niepokojem, nie idzie ku tobie, ale ty jakbyś szedł ku niemu. A więc sąd twój o nim niech milczy, a i ono pozostanie na swym miejscu w spokoju, a nikt cię nie zobaczy ani w pożądaniu, ani w ucieczce od tego.

Jakże to jasno uderza, że żadne inne położenie życiowe nie jest tak odpowiednie do filozofowania jak to właśnie, w którym się teraz znajdujesz.

Przyzwyczajaj się do tego, abyś przy wszystkim, co kto robi, pytał- o ile można- w duszy swej: do czego on tym zmierza? A zacznij od siebie samego i siebie samego najpierw badaj.

środa, 4 maja 2011

Kalendarz Majów


SPEKTRALNY MIESIĄC: 2 maja – 29 maja Spektralny miesiąc wprowadza na Ziemię siły porządkowe, które oczyszczają teren, zaczynając od podstaw.
http://bytzbiorowy.pl/showthread.php?56-Kalendarz-Maj%F3w


To tak w ramach synchronicznosci - kiedy szuka sie czegos zupełnie innego i znajduje cos korespondującego z teraźniejszoscią...

Jestem w trakcie porządków - skończyłam z szafą ubraniową, wyselekcjonowałam książki do oddania/sprzedania/wymiany, zostały mi szuflady, regał z przydasiami craftowymi i kuchnia.... w planach też malowanie okien i scian - chciałabym w takim razie skończyć 29 maja i wtedy też będzie podsumowanie...


A tak przy okazji...

Gdy Sprzątamy i porządkujemy nasze mieszkanie, wprowadzamy ład i porządek w otaczającej nas materii. Bywa często tak, że mimo wszystkich naszych działań nie czujemy się do końca komfortowo, coś jest nie tak jak być powinno. Dobrze jest wówczas oczyścić sferę energetyczną, z emocji jakie zostały nagromadzone przez cały tydzień.
Najprostszym sposobem jest użycie dymu z białej szałwii - uznawanej przez Indian za święte ziele.
Jak możemy to zrobić?
Kup suszoną szałwię - można ją nabyć w sklepach ezoterycznych. Kiedy już Twoje mieszkanie jest posprzątane , zapał szałwię i rozpocznij "okadzanie" tak aby twoje kroki kierowały się od prawej do lewej w stronę drzwi. Okna muszą być zamknięte. Gdy wykonujesz tę czynność, wizualizujesz rozpuszczanie wszystkich złych energii. Dokładnie okadź kąty, tam właśnie gromadzi się jej najwięcej. Gdy zakończysz rytuał wywietrz dobrze całe mieszkanie. Zapal sobie białą świecę i pozwól jej się wypalić do samego końca. Dobrze wykonany rytuał, daje się odczuć szybko, nawet osobom, które odwiedzą nas w tak oczyszczonym rytualnie mieszkaniu.

http://twojeprzeznaczenie.pl/Rytualy-magia.html i nie smiać się proszę-)))

środa, 13 kwietnia 2011

Wielka OSZCZ

Cytuję; "9 kwi 2011Zero złotych na ciuchy
czyli rok bez kupowania nowych ubrań. Zupełnie świeża edycja na blogu nr 1:
1. Zero złotych na ciuchy
"A może by tak przez rok nie wydawać pieniędzy na ciuchy? Zaprotestować przeciwko szałowi kupowania i zalewem chińskiej tandety? Docenić wymianki, przeróbki i inne takie? Podejmij wyzwanie. Może być miesiąc, dwa, a za zaoszczędzone pieniądze wyjedziesz na Hawaje :)
Zasady gry:
1. Nie kupujemy ubrań, butów, toreb, biżuterii, ani innych dodatków.
2. Nie kupujemy materiałów, włóczek, pasmanterii, ani innych gadżetów (można odzyskiwać ze starych ubrań).
3. Niedopuszczalna jest kradzież.
4. Dopuszczalne są prezenty (ale nie od partnera, jeśli mamy wspólne konto), wymianki, znaleziska, przeróbki i inne formy legalnej bezgotówkowej zdobyczy.Chętni mogą dołączać także na fb.
2. Na dwoje babka wróżyła
Indywidualna akcja Karoliny Domagalskiej, która rozpoczęła się w lutym zeszłego roku. Zasady podobne, czyli:
- kupować rzeczy w ciuchlandzie, ale pod warunkiem, że na miejsce każdej przyniesionej do domu rzeczy jedną rzecz z szafy oddaje komuś, sprzedaję (np. na allegro) albo wymieniam
- w sytuacji awaryjnej mogę zakupić coś nowego z bielizny (czyli majtki, albo stanik, żadnych skarpetek! a gatki najlepiej z materiału z bambusa)
- mogę szyć z ubrań, które posiadam oraz z materiałów kupionych w ciuchlandach
- mogę dziergać z tego co mam lub z wełny kupionej w chuchlandach
Czy Karolinie udało się wytrwać cały rok? Poczytajcie...http://nadwojebabkawrozyla.blox.pl/2010/02/rok-bez-kupowania-nowych-ubran.html

A wy? Dołączycie się? "


Za blogiem : http://ekostyl.blogspot.com/2011/04/zero-zotych-na-ciuchy.html


Edit 14 kwietnia - jak widac z moich poprzednich wpisów - jestem gotowa na taką akcję, pozwoli mi ona zagospodarować rzeczy z szuflady ( o poj. +/- kubika) pt. reuse - zbyt piękne/dobre jakosciowo/oryginalne/vintagowe bym chciała się ich po prostu pozbyć... ciekawe, że jeszcze w ubiegłym tygodniu zapowiedziałam Mamie, żeby nie kupowała mi żadnych ciuchów... no i mam pomysł na warsztaty, ale o tym na razie cicho sza, żeby nie zapeszyć-)))

3R cd.


REDUCE to innowacja, minimalizm, prostota i wielofunkcyjność

REVALUE
to emocjonalny związek, z tym co na siebie wkładamy, czyli vintage, handmade, upcycling

RETHINK to nowe spojrzenie na organizację mody i produkcji ubrań, od cyklu życia produktu po sposób produkcji

Bardzo mi się podoba ta formuła, bo łączy to, co najważniejsze – przekonanie, że mniej znaczy lepiej, docenianie ciągłości i twórczy dialog z przeszłością oraz odwagę, żeby zmieniać to, co uznane za oczywiste.


A przegladając zasoby internetowe znalazłam jeszcze mnóstwo słówek odpowiednich w tej kategorii: recycle,remake,redesign,recraft,reuse,recreate,reclaim,reduce,repurpose,rejoice,refresh,revamp,restore,refurbish,remodel, refashin, a tak w ogóle to SWAP!!!

wtorek, 5 kwietnia 2011

3R


Co kryje się pod hasłem „3R"? Trzy angielskie czasowniki (a mianowicie: reduce-reuse-recycle), które można uznać za kwintesencję ekologicznego życia i odpowiedzialnej konsumpcji, a zarazem proste drogowskazy dla tych wszystkich, którzy postanowili podążać drogą „eko", a nie wiedzą gdzie i jak zacząć.
Reduce (ang. zmniejsz/ogranicz) - kupujemy mniej rzeczy i wolniej je zużywamy (bo używamy z większą uwagą i poszanowaniem). Przed każdym nowym zakupem stawiamy sobie pytanie: „czy naprawdę jest mi to potrzebne?". Do codziennego życia wprowadzamy zdroworozsądkowe odruchy takie, jak: zakręcanie kranu podczas mycia zębów, prysznic zamiast kąpieli, gaszenie świateł przy wychodzeniu z pomieszczenia, wyłączanie funkcji stand-by w urządzeniach elektrycznych, W linii „reduce" mieści się ograniczenie używania samochodu w mieście, ecodriving i carpooling, zredukowanie marnotrawstwa jedzenia, zmniejszenie ogrzewania pomieszczeń (zamiast tego, ubieramy się cieplej), itp.
Reuse (użyj ponownie) - To, co producent przeznaczył do jednorazowego użytku, używamy wielorazowo. To, co się zepsuło, naprawiamy (a nie wyrzucamy). To, co nam jest już niepotrzebne, oddajemy osobie, której dana rzecz się przyda. Gdy tylko jest to możliwe, kupujemy rzeczy z tzw. drugiej ręki (samochody, ciuchy, meble, urządzenia, itp.). Wydłużamy cykl życia produktów (który w latach szalonego pędu do konsumpcji uległ dramatycznemu i nieuzasadnionemu skróceniu).
Recycle (odzyskuj) - Segregujemy śmieci pamiętając, że wiele jest wśród nich cennych surowców, które można wykorzystać do produkcji nowych przedmiotów. Jeśli mamy dom z ogródkiem - kompostujemy resztki jedzenia i zbieramy deszczówkę do podlewania roślin. Ze starych ubrań (bo niemodne i/lub za małe) odzyskujemy materiał, z którego szyjemy nowe rzeczy - kołdry, poduszki, ciuchy, lalki-szmacianki dla dzieci, itp. Wreszcie kupujemy produkty pochodzące z recyklingu - zwłaszcza papier (toaletowy, biurowy), ale także np. ubrania (np. kurtka polarowa z butelek PET).
Kolejność Reduce-Reuse-Recycle nie jest przypadkowa. Największe korzyści dla środowiska niesie bowiem ograniczanie nadmiernej konsumpcji i to ono stanowi podstawę tzw. ekologicznego życia. Następne pod względem wagi jest wielokrotne użycie czyli jak najpóźniejsze uznanie danego produktu za odpad. Dopiero trzecie w kolejności jest odzyskiwanie odpadów i ich racjonalne przetwarzanie na surowce do produkcji kolejnych produktów.


http://www.ekoistka.pl/ekoistkapl/3r-prosty-sposob-na-ekologiczne-zycie-i-odpowiedzialna-konsumpcje.html


To tak przy okazji wiosennych porządków-)))

czwartek, 17 marca 2011

Minimalizm nie dotyczy czytania...


Zainspirowana tym wpisem : http://free-simplelife.blogspot.com/2011/01/piekne-zycie-bez-pieniedzy.html czytam i bardzo mi się podoba... A w związku z tym, że ostatnio kiepsko sypiam - przeczytałam też "Koralinę" wg recenzji - mroczną wersję Alicji w krainie czarów i "Uroczysko" Magdaleny Kordel - lekka,łatwa i przyjemna lekturka-)))jak to okresliła moja pracowa koleżanka - niedługo dostanę jakis medal za iloć wypożyczeń...

Ruszyło też forum minimalistów:http://minimaltalk.zmianakursu.pl/index.php

niedziela, 6 lutego 2011

Six items w praktyce

Buszując po minimalistycznych blogach ( znowu nie mogłam spać i buszuję w sieci od 4tej) - znalazłam echo takiego projektu:

Krok pierwszy: wybieramy w swojej szafie sześć ubrań (nie wliczając butów ani bielizny). Krok drugi: zobowiązujemy się do noszenia wyłącznie zestawów złożonych z ubrań z w/w szóstki - przez miesiąc. Krok trzeci: opisujemy swoje doświadczenie na stronie internetowej. Tak wyglądały zasady projektu Six items or less (Sześć sztuk lub mniej), który wystartował pod koniec czerwca b.r. i właśnie dobiegł końca.
Internauci z całego świata podchwycili wyzwanie rzucone im przez pomysłodawczynie projektu, a po zakończeniu eksperymentu, podzielili się swoimi przemyśleniami. Co z nich wynika? Przede wszystkim to, że „się da" i że nie jest to aż takie trudne. Również to, że - jak pisze ATX - spośród elementów mających wpływ na to, jak nas postrzegają inni strój okazuje się najmniej ważny (dużo ważniejsze jest nasze ogólne zadbanie i zachowanie) - podobno większość ludzi nie zauważała tego, że uczestnicy eksperymentu ubierali się „monotematycznie". To, że w kontekście ubrań ważna jest nie ich ilość, lecz jakość (- to z kolei przemyślenie thekheshirekat). To, że garderoba złożona z sześciu elementów pozwala na niesamowitą oszczędność czasu (koniec z porannym „ojej, nie wiem w co mam się dziś ubrać"), a ponowny dostęp do wszystkich swoich ubrań po zakończeniu eksperymentu można przyrównać do znalezienia się w jaskini Ali Baby. To ostatnie przypomina mi opowieść o pewnym Żydzie - głowie wielodzietnej rodziny, który pewnego razu poskarżył się Rabinowi na zbyt małe mieszkanie. Rabin zalecił kupno kozy - co oczywiście spowodowało w mieszkaniu jeszcze większy ścisk. Gdy zdesperowany Żyd przyszedł ponownie do Rabina poskarżyć się, że po zakupie kozy sytuacja się jeszcze pogorszyła, Rabin polecił sprzedać kozę. Po sprzedaniu kozy okazało się, że w mieszkaniu jest całkiem sporo miejsca...

http://www.ekoistka.pl/nina-nanni/six-items-or-less-szesc-sztuk-lub-mniej-czyli-cwiczenie-sie-w-modowej-ascezie.html oraz http://haeffect.blogspot.com/2010/12/six-items-w-praktyce.html#more oraz http://sixitemsorless.com/the-experiment/

Po porządkach, które zrobiłam w szafie - myslę, że opieram sie może nie na 6 rzeczach, ale na niewielu więcej... przeanalizowałam swój styl, tryb życia i preferencje i nie mam problemów z ubraniem sie rano, a na pewno nie staję przed szafą z problemem co na siebie włożyć... tak a'propos - to polecam stronę ekoistka.pl

piątek, 21 stycznia 2011

Lux Aeterna By Clint Mansell



A dlaczego ten post ma etykietę minimalizm - napiszę wkrótce...cdn..

update 7.02.2011
Wystarczyło poczekać aby ktos wyraził moje mysli... http://haeffect.blogspot.com/ , oprócz tego zrobiłam listę życzeń dużych ( nie chcę aparatury podtrzymującej życie) i całkiem małych ( jak muzyka). Myslę,że to ważne, żeby po sobie zostawić przede wszystkim porządek, a nie multum kłopotów...

wtorek, 11 stycznia 2011

Bezsenność w Tokio


Jak zrozumieć tak odmienną kulturę i obyczajowość? Jak odnaleźć się w Tokio?

„Bezsenność w Tokio” obala niejeden mit o Japonii, daje zaskakujące odpowiedzi na dziesiątki z pozoru prostych pytań:
Skąd gajdzin bierze nowoczesny sprzęt muzyczny?
Jak nie popełnić faux pas wobec japońskiego lekarza?
Po czym poznać salarymana?
Czy łatwo znaleźć w Tokio szkole karate?
Dlaczego młode Japonki nie chcą być ciastem świątecznym?
Jak ogrzewa się mieszkania w kraju wysoko rozwiniętej techniki?
Ile kanałów ma japońska telewizja satelitarna?
Jak Japonia zwalcza bezrobocie?
Co o Japonii myśli pan Tarei?
Po dziesięciu latach pobytu w Japonii Marcin Bruczkowski dowcipnie opowiada o swoim życiu gajdzina. Zmysł obserwacyjny i duża wiedza Autora jest gwarancja poznania najciekawszych, nieznanych stron Japonii, a anegdotyczna narracja zapewnia Czytelnikom dobra zabawę.
http://ksiazki.wp.pl/bid,29650,eid,31832,tytul,Bezsennosc-w-Tokio,ksiazka.html?ticaid=1b953

A ja znalazłam wiele przyczynków do minimalizmu... jak można przeżyć na minimalnej powierzchni,zamieniając sypialnię na klasę lekcyjną i salon, bez łazienki ( ale oni mają łaźnie i kabiny kąpielowe...) i kiedy cały dobytek można przetransportować na rowerze... No i powiew egzotyki, który uwielbiam. Polecam!

niedziela, 2 stycznia 2011

Moja droga do minimalizmu - część 1.


Mniej, znaczy więcej... zawsze do mnie przemawiało to zdanie. Zaczęło sie jakies 10 lat temu, kiedy to życie wymusiło na mnie przeprowadzkę z domu do bloku, z 200 metrów kwadratowych z piwnicą, garażem i szopą do 3 pokoi o powierzchni bagatela 54 m. Mnóstwo rzeczy wtedy sprzedałam/oddałam/wyrzuciłam... mnóstwo popakowalam i zostalo u rodziców w piwnicy na przechowanie...po jakims czasie okazalo sie, że wcale mi nie sa potrzebne... nastepowaly kolejne akcje przeglądania/wyrzucania/ogólnego pozbywania się... Kolejna akcja - to podział jednego mieszkania na dwa - czyli wyprowadzka synów... w międzyczasie takzwanym - mnóstwo akcji ze sprzątaniem szaf - za każdym razem wory wynoszone do pojemników dla PCK ( tak - wiem, wiem, że żadne PCK z nich nie korzystało , a jakas firma, która "pod patronatem" ubijala wlasny interes... Po czym trafilam na książkę pt. "4-godzinny tydzień pracy". Bardzo do mnie przemówila... i jestem po kolejnych kilku rundach upraszczania życia. Z coraz wiekszym rozmachem jestem w stanie pozbyć się nagromadzonych "a moze sie przyda..." Z racji tego, że jestem równiez fanka recyklingu, upcyklingu i róznych form wykorzystywania rzeczy w niecalkiem zgodnie z przeznaczeniem - stale jeszcze jestem w posiadaniu mnóstwa rzeczy... ale juz te rzeczy mną nie rządzą.
RZECZY MAJĄ SWOJE ŻYCIE,
JA MAM SWOJE.

cdn.

poniedziałek, 27 września 2010

Spacerownik

http://www.ekonsument.pl/spacerownik/ i http://zielonasiec.pl/2010/09/25/festiwal-zrownowazonego-rolnictwa-swiat-na-talerzu/ - do poczytania w wolnej chwili...

środa, 30 czerwca 2010

Minimalizm

O minimalizmie życia


Minimalizm nie jest jakąś wielką filozofią życiową, jego celem jest uczynienie życia prostszym, spokojniejszym, wolniejszym, radośniejszym. Jest to przemeblowanie takiego zagraconego, brudnego, poniszczonego pokoju spraw, obowiązków, problemów do takiego opisanego w pierwszym paragrafie. Czy warto? Myślę, że na pewno i różnicę można będzie zobaczyć prawie od razu, natychmiastowo. Jednak jak wszystko co dobre w życiu nie przyjdzie to łatwo, będzie wymagało wielu wyrzeczeń i poświęceń.



Jak uczynić życie bardziej minimalistycznym?

• Uporządkuj swój fizyczny bałagan. Po prostu posprzątaj, wyrzuć niepotrzebne rzeczy, ogranicz się do tego co na prawdę używasz często i co jest niezbędne dla Ciebie i Twojego funkcjonowania. Żyjąc w czystym i schludnym miejscu będziesz mógł lepiej wykonywać swoje obowiązki, a także będzie Cię to odpowiednio nastrajało.
• Wykonuj zawsze jedną czynność na raz. Człowiek nie jest stworzony do wykonywania wielu rzeczy w tej samej chwili (choć jest to możliwe kiedy podświadomość zajmuje się jedną z nich). Gdy jesz, tylko jedz, gdy słuchasz muzyki, słuchaj tylko muzyki, gdy gotujesz tylko gotuj. Skup się na jednej czynności i wykonuj ją najlepiej jak umiesz.
• Nie narzucaj sobie zbyt wielu zadań do wykonania. Nie jesteś maszyną, która się nie męczy, od której wymaga się 24 godzinnej pracy na najwyższym poziomie. Nie narzucaj sobie żadnych norm, nie porównuj się z innymi, ale oceń realnie co będziesz w stanie zrobić w danym czasie i wykonaj tylko to co sobie zaplanowałeś, nic więcej.
• Analizuj, analizuj i jeszcze raz analizuj wszystko! Analiza, umiejętność spojrzenia na wszystko z boku jest podstawą udoskonalania siebie, dlatego uważaj na czynności, które nic nie wnoszą do Twojego życia, a jedynie uśmiercają Cię, zabierając Ci czas. Telewizja, internet często kompletnie bezproduktywnie, bez żadnego wpływu, nie dając żadnego odpoczynku powodują, że kolejny dzień minął niewiadomo kiedy, że kolejny dzień nie wniósł w nasze życie nic nowego...
• W dzisiejszych czasach wszyscy się spieszą, wszyscy gdzieś pędzą, dają z siebie wszystko, działają na najwyższych obrotach, kombinują tylko jak tu podwyższyć jeszcze swoją sprawność, jak tu zrobić jeszcze więcej rzeczy. Ty wręcz przeciwnie, na przekór wszystkiemu nie spiesz się, bądź wolny, rób mniej, opóźniaj wszystko. Bądź w opozycji do tego wyścigu szczurów, który i tak dąży do nikąd. Celebruj każdą chwilę, rozkoszuj się nią, odrywaj piękno w nawet najprostszych codziennych czynnościach, ciesz się nimi. Staraj się móc zaśpiewać za chłopakami z Paktofoniki: "Chwile ulotne chwytam, Jak sygnał satelita I ta różnica Nie krążę po orbitach Lecz twardo stąpam po chodnikach Chcę żyć aktywnie nim wyciągnę kopyta Jest pewna dewiza którą znam Carpe diem Uznają ją ludzie, z którymi gram O tym wiem Z każdym dniem łapię chwile, Ulotne jak motyle Na stałe Koduję we fragmentach bądź całe Zapamiętałem już ich bez liku Wszystkie mam w sobie Żadnej w pamiętniku "
• Wykonuj zadania do końca, nie zostawiaj niedokończonych rzeczy, spraw, niewypełnionych do końca obietnic. Choć czasem zapał przemija, znajdź w sobie motywację, by je dokończyć. Pamiętaj, że tylko to co jest gotowe liczy się jako zrobione.
• Z drugiej strony jednak, nie popadaj w szaloną furię dokańczania wszystkiego od razu. Zaplanuj sobie wszystko tak, byś nie czuł się przytłoczony ogromem pracy. Niech te malutkie kroczki do celu też dają jakąś Ci satysfakcję.
• Znajdź zawsze, dziennie czas na odpoczynek i wyciszenie. Pamiętaj, że własna kondycja, samopoczucie i efektywność też zależą od tego czy umiemy dobrze odpoczywać czy nie. Jest to szalenie ważne choćby z tej przyczyny, że pokazuje nam, iż oprócz tego nawału prac liczy się w życiu coś jeszcze niż liczne obowiązki.
• Myśl o tym co najbardziej istotne. Podczas kupowania, wybierania nowych rzeczy, gromadzenia jakichś dóbr materialnych nie kieruj się tym, że Ci się w danej chwili podobają, ale tym czy Ci się przydadzą, czy wniosą coś w Twoje życie. Pamiętaj, że jeśli coś nie jest istotne, to można bez tego żyć!
• Ustal granice, rozdziel zadania czasowo. Narzuć sobie, że na przykład przeglądając bezsensownie losowe strony internetowe będziesz robił to tylko 20 minut, a później może pójdziesz z dzieckiem na spacer. Planuj czynności mądrze i trzymaj się ich...zawsze!
• Żyj prosto, oszczędnie, skromnie. Żyj szczęśliwie.


Cytat stąd: http://www.drogirzeki.pl/minimalizm.html

czwartek, 11 września 2008

Rozkręcam się!

Dzień upłynął pod znakiem dalszych porządków, niewiarygodne ile rzeczy gromadzę wokół siebie! Uporządkowałam juz bibliteczkę, dzisiaj jedną z szaf przesunych, Wojtek uporządkował swój pokój - wynieślismy kolejne wory do PCK. Jutro jeszcze wywiozę makulaturę. Porządkuję przestrzeń wokół siebie,aby móc spokojnie pracować.... Poczytałam też "Kurs przyspieszonego rozwoju osobistego", zrobiłam kilka ćwiczeń i do pracy.... W weekend planuje pouczyć się do testu z angielskiego i przerobić kolejny kurs z psychologii - jeśli pogoda dopisze - to na ogrodzie.
Tyle i aż tyle...jeszcze byłam na długim spacerze z psem-)))